W związku ze wzrostem liczby migrantów na granicy ze Słowacją, Czechy od północy w środę wprowadzają tam wyrywkowe kontrole - poinformował premier Czech Petr Fiala. Działania są
weekend majowy, Boże Ciało, Wszystkich Świętych, weekend listopadowy – minimum 3 doby – 700zł/doba. Święta Wielkanocne – minimum 4 doby – 800zł/doba. Święta Bożego Narodzenia – minimum 4 doby – 800zł/doba. Sylwester minimum 4 doby – 1000zł/doba. Dodatkowe opłaty: pobyt 6 i 7 osoby – 70 zł/doba/każda osoba.
Trasa Słowacja-Szczawnica; Trasa Słowacja - Szczawnica. Szukaj. Rodzaj mapy. Mapa drogowa Słowacja; Średnie spalanie na 100km l. Koszt 1l paliwa z
W programie: przejazd autokarem na Słowację i zwiedzenie dwóch najważniejszych niegdyś miast Spisza – Kieżmarku (zabytkowe centrum miasta, średniowieczny zamek).. 90 zł WIEŻA WIDOKOWA NA GÓRZE JAWORZE
Rozkłady jazdy znajdujące się na przystankach SAD mają tę zaletę, że są na nich wypisane wszystkie odjazdy ze wszystkich przystanków na danej trasie. Pamiętajmy tylko o tym, by spisać autobusy jadące w interesującym nas kierunku (a nie w przeciwnym). Warto zatem porównywać rozkład z mapą. Wyszukiwanie połączeń autobusowych i
Dzięki działaniom jego oraz późniejszych właścicieli, Szczawnica nieprzerwanie cieszy się dużym zainteresowaniem. Zimowe atrakcje Szczawnicy. Dla wielu z nas zima, śnieg i pierwsze mrozy oznaczają tylko jedno – wyprawę na stok! Na stoku góry Palenica (722 m n.p.m.) czekają na Was 3 trasy narciarskie. Z pewnością każdy znajdzie
Przejście graniczne Muszyna- Plaveč z miejscem odprawy granicznej ruchu osobowego po stronie słowackiej w miejscowości Plaveč i ruchu towarowego po stronie polskiej w miejscowości Muszyna [1], czynne było całą dobę. Dopuszczony był ruch osób, towarów i mały ruch graniczny [2]. Kontrolę graniczną osób, towarów oraz środków
Republika Słowacka zdecydowała się ponownie zamknąć małe przejścia graniczne. Z Podkarpacia na Słowację wjedziemy tylko przez Barwinek. Nowe obostrzenia wprowadzone na Słowacji mają zapobiec kolejnej fali pandemii i rozprzestrzenianiu się nowego wariantu koronawirusa Delta. Od 5 lipca na wszystkich przejściach granicznych
Wyjazd na Słowację może być alternatywą dla zatłoczonej części polskich Tatr. Wyjazd za granicę naszego kraju pozwoli nam uniknąć zbytniego tłoku oraz zrelaksować się podczas podziwiania krokusów. Na Słowacji krokusy można podziwiać nie tylko w Tatrach Zachodnich, ale również w Tatrach Niskich i Górach Starohorskich.
Wyrywkowa kontrola ma odbywać się na wjeździe do Polski. Niestety nasze przejście graniczne w Niedzicy widnieje jako zamknięte dla ruchu samochodowego a pozostaje otwarte tylko jako przejście piesze. Najbliższe otwarte samochodowe przejście jest w Jurgowie lub… w Piwnicznej-Zdrój.
Mlr7Bb. Jak wspominałam we wcześniejszym wpisie, Słowacja to nie tylko Tatry i Słowacki Raj, to również niezwykle ciekawe miasteczka, na które warto poświęcić jeden lub kilka dni, by je poznać. 🙂 W nie tak dużej odległości od Krakowa, bo około 200 i 250 kilometrów, położone są dwie miejscowości, należące niegdyś do trzech najbogatszych miast Słowacji. Bańska Szczawnica i Bańska Bystrzyca, bo o nich mowa, kryją w sobie bardzo interesującą historię oraz zabytki, które zasługują na poświęcenie im dłuższej i pewnie nic niemówiąca wielu osobom, miejscowość Bańska Szczawnica, jest uznawana za jedno z najpiękniejszych miasteczek Słowacji. Potwierdzeniem tego jest fakt, iż w 1993 roku została wpisana na listę Światowego Dziedzictwa UNESCO! Niezwykłość tego miejsca podkreśla również bajkowy krajobraz stworzony przez Góry SzczawnicaHistoria tej miejscowości sięga co najmniej XII wieku. To właśnie z tego okresu, pochodzą pierwsze zapiski o wydobyciu w Bańskiej Szczawnicy srebra i złota, co pozwala na uznanie miejscowości za najstarsze górnicze miasto Słowacji. Cześć! 🙂 Oprócz robienia zdjęć krajobrazowych i prowadzenia bloga, zajmujemy się również fotografią profesjonalnie. Wejdź na nasze portfolio i zamów u nas sesję zdjęciową!Warte wspomnienia są dwie kolejne daty. W 1627 roku po raz pierwszy na świecie użyto tutaj prochu strzelniczego w górnictwie. Wydarzenie to zrewolucjonizowało przemysł górniczy i dało podstawę do dalszego rozkwitu miasta. Kolejny ważnym wydarzeniem, było przekształcenie istniejącej Szkoły Górniczej w Akademię Górniczą, na mocy dekretu Marii Teresy w 1762 roku. Była to pierwsza na świecie wyższa uczelnia o takiej XIX wieku to jednak powolny upadek górnictwa, którego przyczyną było wyczerpywanie się surowców, a ostania kopalnia została zamknięta w 2001 roku. Po okresie rozkwitu miasta pozostały zabytki, które współcześnie przypominają jego historię i stanowią wspaniałą ZamekNajwiększą atrakcję Bańskiej Szczawnicy zdecydowanie stanowi Stary Zamek, położony na górze Zamek, który niegdyś był samego Zamku jest dosyć długa (ale skrócę ją dla Was do jednego zdania), lecz interesująca. Otóż w XIII wieku stał w tym miejscu kościół farny Najświętszej Maryi Panny, wokół którego, na przełomie XIV i XV wieku, najpierw postawiono mury i dobudowano wieżę Himmerleich, a następnie ze względu na rosnące zagrożenie ze strony Turków, został przebudowany na zamek (co nastąpiło w drugiej połowie XVI wieku). Obecnie w tym miejscu znajduje się muzeum, które polecamy zobaczyć. 🙂Himmerleich, po prawej kaplica św. MichałaHimmerleich był niegdyś miejscem zamieszkania kościelnego. W XVI wieku, zamieniony został jednak na więzienie oraz katownię. Według przewodnika, który dostaliśmy, nazwa Himmerleich oznaczająca królestwo niebiańskie, miała dosłowne i zarazem smutne znaczenie: żaden więzień nie wyszedł z tego miejsca wieży rozciągają się przepiękne widoki na całe bezpośrednim sąsiedztwie wieży, znajduje się Kaplica św. Michała. Warto zwrócić uwagę na jej ciekawe wnętrze, w którym podziwiać można oryginalne freski z XIV i XV wieku oraz gotyckie i romańskie okna. Dla potrzeb obronnych, kaplica została przebudowana w XVI wieku na Kaplicy św. Michała z oryginalnymi freskami i romańskimi oraz gotyckimi oknamiOkno w stylu gotyckimPo przeciwnej stronie zamku wykopano studnię, której głębokość sięga prawie 10 metrów. Osobliwe w niej jest wydrążone na 8 metrach głębokości przejście, mogące służyć ucieczce z oblężonego najbardziej zainteresował omszały daszek studni. 🙂Studnia zamkowaStudnia zamkowaNowy ZamekNa przeciwnym wzgórzu od Starego Zamku położony jest Nowy Zamek. Wybudowany w XVI wieku w obawie przed Tureckimi najazdami, służył głównie jako wieża obserwacyjna. W jego wyglądzie interesujące są cztery zaokrąglone baszty, umieszczone w rogach pełni rolę muzeum, w którym wystawiane są ekspozycje związane z historią ZamekKościół Świętej KatarzynyNajbardziej okazałą budowlą w centrum Bańskiej Szczawnicy, jest późnogotycki Kościół św. Katarzyny z XV wieku. Obok kościoła znajduje się Ratusz Miejski oraz barokowo-klasycystyczny kościół ewangelicki (w którym niestety nie można było robić zdjęć).W centrum Kościół św. Katarzyny, po lewej Ratusz Miejski, po prawej Plac Św. TrójcyPlac Świętej TrójcyPlac św. Trójcy stanowi centralny punkt miasta. Warto tutaj dodać, że Bańska Szczawnica nie posiada klasycznego rynku. Całe miasteczko zbudowane jest na wzniesieniu i trudno o kawałek prostego placu. 😉Na placu stoi najwyższy pomnik na Słowacji – pomnik św. Trójcy, który robi ogromne wrażenie. Został wybudowany po zakończeniu epidemii dżumy w latach 1710 – 1711, w podziękowaniu Bogu za to, że tak krótko Św. TrójcyUdając się w górę Placem św. Trójcy, pewien mieszkaniec zobaczył nas, pokazał placem „tajemne” przejście do góry i powiedział, że tam zrobimy dobre zdjęcia. Stało się to w momencie, gdy mieliśmy właśnie zawrócić, bo myśleliśmy, że dalej już nic ciekawego nie ma. Posłuchaliśmy go i się nie zawiedliśmy. Wyszliśmy na wzgórze, skąd zobaczyliśmy piękno miasteczka w pełnej krasie. 😉KalwariaTo zespół 23 barokowych obiektów, powstałych w połowie XVIII wieku, które chyba widać z każdego miejsca w Bańskiej Szczawnicy. Całość, położona na wzgórzu Scharfenberg, prezentuje się niesamowicie. Mi osobiście widok sanktuarium na wzgórzu, skojarzył się z zamkiem z bajek Disney’a. 😉 Niestety zabrakło nam czasu na zwiedzenie tego miejsca, ale obiecaliśmy sobie, że następnym razem na pewno tam widziana spod Starego ZamkuBańska BystrzycaBańska Bystrzyca leży na obu brzegach rzeki Hron, otoczona Górami Kremnickimi, Niżnymi Tatrami i Wielką Fatrą. Ciekawsza część historii miasteczka zaczyna się w XIII wieku, gdy węgierski król Bela IV nadał jej prawa miejskie i liczne przywileje, z których najważniejszym była możliwość wydobycia metali szlachetnych. Początkowo w Bańskiej Bystrzycy wydobywano srebro i złoto, ale stopniowo zmieniono profil wydobywczy i rozpoczęto wydobycie miedzi. To właśnie z wydobycia tego metalu miasto zasłynęło zapisała się również w historii podczas II wojny światowej, gdy w 1944 roku miało tutaj miejsce Słowackie Powstanie Narodowe. Był to jeden z najważniejszych i największych ruchów antyfaszystowskiego oporu. Nie dziwi więc fakt, że w Bańskiej Bystrzycy centralny punkt stanowi Plac Słowackiego Powstania Narodowego (Namestie SNP). To w okolicy tego dużego, prostokątnego i pochyłego placu (rynku), znajdują się prawie wszystkie największe atrakcje i zabytki Słowackiego Powstania NarodowegoGórna część Namestie SNPSam szczyt Placu Słowackiego Powstania Narodowego wieńczy Wieża Zegarowa pochodząca z XVI wieku. Wieża nazywana była wagową, gdyż mieściła się zaraz obok budynku wagi miejskiej. Od początku XX wieku wieża powoli odchyla się od pionu (w tym momencie jest to około 68 cm) dzięki czemu uzyskała miano krzywej. Budynek jest otwarty dla zwiedzających, a z górnego balkonu można podziwiać widoki na wieża zegarowa i Katedra św. Franciszka Ksawerego (po prawej)W bezpośrednim sąsiedztwie Wieży Zegarowej znajduje się Katedra pod wezwaniem św. Ksawerego. Pochodzi on z XVIII wieku, kiedy to została wybudowana przez zakon jezuitów. Od ponad 200 lat, ze względu na ustanowienie w Bańskiej Bystrzycy biskupstwa, jest bazyliką MiejskiSchodząc od katedry w dół Placem SNP, dojdziemy do Miejskiego Ratusza. Znajduje się on w gotyckiej budowli z XV wieku, a najciekawszym elementem konstrukcji jest częściowo przeszkolony dach. W budynku obecnie mieści się Centrum Informacji Miasta Bańska pod wezwaniem Świętej ElżbietyW najniższej części rynku, nieco z boku, mieści się wybudowany w 1303 roku w stylu gotyckim Kościół św. Elżbiety. Początkowo był częścią mieszczącego się w pobliżu szpitala, który niestety spłonął w 1605 roku. W swojej długiej historii kościół był wielokrotnie przebudowywany, by w XIX wieku uzyskać wygląd św. ElżbietyZamek miejskiNieco powyżej wszystkich atrakcji, na wzgórzu, znajduje się Zamek Miejski. Początkowo (w XIII wieku) wybudowano w tym miejscu kościół parafialny, a dopiero w późniejszym okresie wzniesiono mury obronne, wykopano fosę i dodano cztery baszty. Wjazdu do zamku chronił Barbakan, który obecnie jest najlepiej zachowaną i dominującą częścią wyglądu całego oraz Zamek MiejskiTo nie wszystkie atrakcje Bańskiej Bystrzycy, ale niestety zabrakło nam czasu na dłuższy spacer jego ulicami. 🙁Moim zdaniem, oba miasteczka są naprawdę warte zwiedzenia. Zarówno Bańska Szczawnica, jak i Bystrzyca posiadają swój własny, urokliwy klimat oraz coś, co sprawia, że chce się do nich wracać. Nam udało nam się zobaczyć tylko najważniejsze spośród atrakcji, co tylko podkreśla z jakimi perełkami mieliśmy tutaj do czynienia…Jedno z tajemniczych miejsc Bańskiej Szczawnicy 😉Jeśli macie wskazówki, co jeszcze warto zwiedzić w tych okolicach, podzielcie się w komentarzach, bo chętnie wybierzemy się w rejon Gór Szczawnickich i Kremnickich jeszcze raz. 😉 Cześć! 🙂 Oprócz robienia zdjęć krajobrazowych i prowadzenia bloga, zajmujemy się również fotografią profesjonalnie. Wejdź na nasze portfolio i zamów u nas sesję zdjęciową!
Wczoraj Słowacja wprowadziła tzw. semafor turystyczny regulujący zasady wjazdu i powrotu na jej terytorium. Aktualnie Polska jest w grupie zielonej, dla której obowiązują prostsze zasady przekraczania granicy. Polsko - słowackie Święto Konia - kolejna odsłona (film) Zbliża się kolejny długi weekend. Dzięki znacznie mniejszej zachorowalności i poluzowaniu obostrzeń coraz więcej osób planuje wyjazdy wypoczynkowe, także za granicę. Aktualne przepisy graniczne są jednak dość skomplikowane, gdyż każde państwo ustala je samodzielnie. Poniżej publikujemy jak sprawa wygląda u naszych południowych sąsiadów. Osoby zaszczepione, mogą przekroczyć naszą południową granicę nie podlegając kwarantannie pod warunkiem, że od szczepienia upłynęło minimum 14 dni (Pfizer/BioNTech lub Moderna) lub minimum 28 (AstraZeneca lub Johnson&Johnson) oraz po uprzedniej obowiązkowej rejestracji na stronie internetowej: Na podobnych zasadach traktowane są osoby posiadają dokument potwierdzający fakt, że w ciągu ostatnich 180 dni przebyły zachorowanie na COVID-19 oraz osoby, które nie ukończyły 18 lat. Osoby, które nie były zaszczepione, nie są ozdrowieńcami lub ukończyły 18 lat podlegają 14-dniowej kwarantannie, którą mogą zakończyć w momencie uzyskania negatywnego wyniku testu antygenowego lub RT-PCR. Taki test można zrobić już w pierwszym dniu kwarantanny. Ponadto najpóźniej podczas wjazdu należy wypełni elektroniczny formularz znajdującego się na stronie internetowej. Zasad kwarantanny nie stosuje się niektórych kategorii osób są to kierowców i załóg transportu towarowego, służby zdrowia, zakładów pogrzebowych i autobusów, pilotów i załogi statków powietrznych oraz maszynistów i i obsługi transportu kolejowego. W niektórych przypadkach ( pracownicy transgraniczni zamieszkali do 100 km od przejścia granicznego, uczniowie i studenci, osoby sprawujące osobistą opiekę nad bliskimi członkami rodziny, rolnicy gospodarujący gruntami rolnymi do 10 km od granicy) zwolnienie z kwarantanny uwarunkowane jest posiadaniem negatywnego wyniku testu na COVID-19 nie starszego niż 7 dni. Wciąż zamknięte są niektóre przejścia graniczne Szczawnica-Lesnica, Niedzica-Lysá nad Dunajcom, Łysa Polana-Tatranská Javorina oraz Chochołów-Suchá Hora. W przypadku naruszenia aktualnych zasad wjazdu lub tranzytu należy liczyć się z możliwością ukarania mandatem w wysokości do 1659 EUR. jd / Straż Graniczna
Słowacja zadecydowała o całkowitym zamknięciu 10 przejść granicznych z Polską. Ma zostać na nich zupełnie wstrzymany ruch turystyczny, osobowy, jak również towarowy. Na pozostałych rozpocząć się mają wzmożone kontrole służb. Każdy podróżny, Słowacja podjęła decyzję o ograniczeniu ruchu na swoich przejściach granicznych. Początkowo mówiło się o przywróceniu wzmożonych kontroli oraz zaostrzeniu przepisów wjazdu, jednak teraz TVN24 potwierdził, że 10 przejść na granicy z Polską zostanie zamkniętych całkowicie. Słowacja zaostrza reżim granicznyMarek Krajci, słowacki minister zdrowia, na piątkowej konferencji prasowej ogłosił wprowadzenie nowego reżimu granicznego. Słowacja w ten sposób chce powstrzymać rozprzestrzenianie się nowych odmian koronawirusa. Wstępnie mowa była o większej liczbie kontroli, okazuje się jednak, że ruch turystyczny, osobowy oraz tranzyt zostaną zablokowane zupełnie od godziny 6 w poniedziałek. Dotyczy to przejść: Ujsoły-Novot,Winiarczykówka-Bobrov,Chochołów-Sucha Hora,Radoszyce-Palota,Ożenna-Niżna Polianka,Muszynka-Kurov,Leluchów-Czircz,Łysa Polana-Tatranska Javorina,Niedzica-Lysa nad Dunajcom, przejścia opisywane są jako mniejsze i mniej popularne. Podróżni mogą dostać się na terytorium naszych sąsiadów, jednak wybrać muszą pozostałe przejazdy. Trzeba być również świadomym nowych, surowszych przepisów sanitarnych, obowiązkowej kwarantanny. Jak podkreśla TVN24, przekazywane informacje wskazują, że całkowite przywrócenie kontroli graincznych nie nastąpi, jednak służby będą działać na miejscu i sprawdzać przestrzeganie reżimu sanitarnego. Jednocześnie policja apeluje do turystów o wyrozumiałość i cierpliwość, bowiem czas wjazdu na teren Słowacji może być znacznie wydłużony. Przejście graniczne Muszynka-KurovPrzejście graniczne Muszynka-Kurov, fot. Lasoń, CC BY-SA będą musieli przejść kwarantannęRuch turystyczny u naszych południowych sąsiadów na ten moment nie jest zabroniony, konieczne jest jednak na granicy okazanie negatywnego testy PCR na obecność koronawirusa. Wszystko zmienić się ma jednak o godzinie 6:00 17 lutego 2021 roku. – Po tym terminie osoby wjeżdżające do Słowacji podlegają bezwzględnej kwarantannie w warunkach domowych lub państwowych ośrodkach izolacji na okres 14 dni, po uprzedniej obowiązkowej rejestracji na dedykowanej stronie internetowej: – informuje polskie MSZ na stronie dotyczącej podróży na Słowację. Obowiązkowa izolacja po przekroczeniu granicy ma dotyczyć wszystkich obywateli Unii Europejskiej, Norwegii, Szwajcarii, Wielkiej Brytanii, Islandii oraz Liechtensteinu. Niezbędny formularz najlepiej uzupełnić wcześniej, przed wyruszeniem w podróż. Ostatecznym terminem na zrobienie tego jest chwila przekraczania granicy. Jak podkreślają władze Słowacji, obowiązkowa kwarantanna może być zakończona wcześniej, co może być dobrym rozwiązaniem dla turystów chcących skorzystać z atrakcji naszych sąsiadów. Konieczne jest w takiej sytuacji jednak przeprowadzenie kolejnego testu PCR oraz okazanie negatywnego wyniku. Można go jednak wykonać nie wcześniej niż piątego dnia kwarantanny, znacznie wydłużyć to więc może nasz urlop. Od nowych przepisów jest kilka wyjątków, ale niestety w żaden sposób nie mogą okazać się pomocne dla turystów. Dotyczą przede wszystkim kierowców transportu międzynarodowego czy załóg karetek pogotowia. Z obowiązkowej kwarantanny zwalnia też przejazd przez Słowację tranzytem, bez niepotrzebnego zatrzymywania się. – Obywatele krajów Unii Europejskiej, w tym obywatele polscy, a także członkowie ich rodzin, mogą przejechać tranzytem przez terytorium Słowacji do innego kraju UE w ciągu ośmiu godzin bez zatrzymywania się, z wyjątkiem niezbędnego tankowanie paliwa na stacjach benzynowych. W przypadku tranzytu nie jest wymagane posiadanie negatywnego testu na COVID-19 – informuje polskie MSZ. Spotkała Cię niecodzienna sytuacja na wycieczce? Prowadzisz hotel lub pensjonat i chcesz podzielić się z nami swoimi spostrzeżeniami lub historiami? A może chcesz skontaktować się z nami w innej sprawie związanej z turystyką? Zapraszamy do wysyłania wiadomości na adres redakcja@ polecane przez redakcję Mimo tłumów w Szczyrku, władze nie mają złudnych nadzieiMartyna Wojciechowska zaryzykowała i pokazała zdjęcie budzące emocjeOgłosili 3. stopień zagrożenia na południu Polski. Jest niebezpiecznieŹródło: TVN24
Spływ Dunajcem zachwyca, bo co tu dużo mówić, jest to główna atrakcja w Szczawnicy i będąc w Pieninach, nie można jej pominąć. Dlatego w szczycie sezonu tratwy do spływu Dunajcem płyną niemal jedna za drugą. Zapraszam na rejs! Miałem to szczęście, że na Spływ Dunajcem w Szczawnicy przyjechałem jesienią. O tej porze roku góry „płoną”. Drzewa mienią się wszystkimi kolorami, feeria barw nie pozwala oderwać wzroku od kolorowych liści. Ale zacznijmy od początku, bo przecież spływ po rzece przełomem Dunajca zaczyna się w Sromowcach Wyżnych. Poniżej moje wrażenia i garść porad, jak zorganizować rejs. Spis treści1 Spływ Dunajcem. Cena, czas spływu, Przystań Kąty w Sromowcach Wyżnych2 Spływ Dunajcem. Wrażenia z Spływ Dunajcem – I to już koniec spływu3 Rowerem przełomem Dunajca Spływ Dunajcem na tratwach Spływ Dunajcem. Cena, czas spływu, informacje W Szczawnicy miałem wrażenie, że bilety na spływ Dunajcem są sprzedawane niemal na co drugim rogu. Wielkie billboardy krzyczą i zapraszają do kupna. Oferta rzecz jasna jest uzupełniona o kolejną wodną przygodę czyli spływ pontonem lub kajakiem. Chociaż w mojej ocenie ponton to raczej nieporozumienie i lepiej wybrać tratwę. Ale co kto lubi 🙂 Wystarczy wykupić usługę dzień wcześniej, a następnego dnia o umówionej porze busik podjedzie pod nasz hotel lub zgarnie nas z określonego przystanku. Ale i tak finalnie zostaniemy dowiezieni do tego samego punktu, skąd zaczyna się spływ Dunajcem. Oto przystań w Sromowcach Wyżnych. Co ciekawe, to poza przystanią w zasadzie nie ma tu czego szukać. Na miejscu znajduje się spory parking, mała izba pamięci poświęcona historii spływów, restauracja i kasy biletowe. Bilet można kupić online, wtedy w szczycie sezonu unikniemy długich kolejek. Do kasy podchodzimy wtedy tylko po to, by przydzielono nas do konkretnej tratwy. Tratwa na Dunajcu. Pełna obsada to 11 turystów i dwóch flisaków. Cena biletu różni się w zależności od pory roku o kilka zł. W wysokim sezonie bilety spływu do Szczawnicy kosztują: 66 zł bilet normalny 46 zł bilet ulgowy Kasy są czynne w godzinach: kwiecień: maj – sierpień: wrzesień: październik: Przystań Kąty w Sromowcach Wyżnych Zatem jeśli przyjedziecie na przystań do Sromowiec Wyżnych przystań Kąty, będziecie mogli na miejscu zostawić samochód. W kasie można kupić bilet powrotny na autobus, który zabierze Was, kiedy zakończycie spływ (koszt to 14zł). Jest też możliwość, by do samochodu wrócić rowerem. Jeśli tylko macie taką fantazję 🙂 Spływ trwa 2 godziny i 15 minut, ale zależy to też od tego, jaki jest poziom wody w Dunajcu i jak wartki jest nurt. Mój spływ trwał 2h i 5 minut. I dobrze, bo zimno było niesamowicie. Lekki wiatr w twarz, a temperatura powietrza tego październikowego dnia wynosiła około 6 stopni powyżej zera. Czapka, rękawiczki i ciepła kurtka to zestaw obowiązkowy w takim wypadku. Przystań Kąty w Sromowcach Wyżnych. Tu turyści wsiadają na tratwy i zaczynają spływ po Dunajcu Jeśli spływ zaczynacie po sezonie, to może się zdarzyć, że chwilę będziecie oczekiwali na zebranie się 11 osób, które zapełnią tratwę. Kupując bilet jesteście przydzielani do konkretnej tratwy. Numery tratew są wyczytywane przez głośniki. Nie przeoczycie swojej, nie ma się co niepokoić. Warto jeszcze wspomnieć, że w sezonie spływ odbywa się też na krótszym odcinku czyli ze Sromowiec Niżnych. To ukłon w stronę tych, którzy np. schodzą z Trzech Koron i chcą zarówno zobaczyć Przełom Dunajca, jak też chcą dostać się do Szczawnicy tą malowniczą, wodną drogą. Od razu mówię, że ja biletu na spływ nie kupowałem przez pośredników, tylko przyjechałem tu bezpośrednim autobusem ze Szczawnicy. Jesienią mgła długo zalega nad wodą, zatem wolałem sam decydować, o której i w jakich warunkach zacznę spływ. W momencie kiedy kupicie bilet u pośrednika, w zasadzie niemal od razu wsiądziecie na tratwę. Niezależnie od warunków pogodowych. Ja odczekałem około godzinę, zanim mgła się podniosła i nie żałuję. Ci którzy wypłynęli chwilę po 9 rano niemal nic nie zobaczyli, bo opar ustąpił około 11. Wtedy kiedy ja dopiero wsiadałem na tratwę w Sromowcach. Planując spływ, weźcie to pod uwagę. Spływ Dunajcem. Wrażenia z rejsu Jeśli spływ Dunajcem odbywałbym latem lub wiosną, napisałbym, że jest ok, ale szału nie ma. Po raftingu w Nepalu moja poprzeczka jest baaardzo wysoko ustawiona, przepraszam. Ale płynąc jesienią, powiem, że było magicznie. Wszystko z powodu przyrody, która co roku urządza spektakl pod nazwą: festiwal kolorów. Na większości trasy, którą płyniemy otaczają nas porośnięte lasem stoki gór. Stoki porośnięte drzewami liściastymi, które o tej porze roku gubią liście, ale zanim liście spadną, najpierw przybierają bajkowe kolory. Pieniny jesienią płoną kolorami liści Kiedy wsiądziecie na tratwę, flisacy, z którymi popłyniecie nie tylko będą za pomocą długich tyczek sterowali łodzią, by nie wpadła ona na mielizny i przybrzeżne skały, ale także zabawią Was opowieściami. Oczywiście dowiecie się wiele o tym, co właśnie mijacie, jaka jest głębokość Dunajca w danym miejscu, ale także legendy i ciekawostki. Jakie? A to już zależy od fantazji i rozmowności flisaka. Także tego, jak Wy będziecie rozmowni. Spływ Dunajcem – trasa Tym samym dowiecie się o Zbójnickim Skoku, o Świniej Skale, Michach, ale też na pewno nie przeoczycie Trzech Koron i Sokolicy. Tak samo jak tego, gdzie niegdyś było główne koryto Dunajca oraz jaki był poziom wody przy powodziach zanim powstała zapora wodna w Niedzicy. A czym jest ów Zbójnicki Skok nazywany też czasami Janosikowym Skokiem? Według legendy to miejsce, w którym legendarny zbójnik Janosik uciekając przed pościgiem przeskoczył Dunajec. A nie lada był to skok, bo rzeka ma w tym miejscu 12 metrów szerokości i wartki nurt. Zbójnik odbił się tak mocno, że w skale do dziś widać odcisk jego kierpców! Nie kłamię! 😉 Zbójnicki Skok. Najwęższe miejsce Dunajca podczas spływu przełomem Jeśli już przy nazwach jesteśmy to Świnia Skała jest miejscem szczególnym. Otóż niemal na całej długości spływu można iść brzegiem Dunajca. Było to ważne w początkowych latach spływów, kiedy flisacy ciągnęli tratwy w górę rzeki idąc brzegiem. Niestety Świnia Skała uniemożliwiała swobodne przejście. Stąd odpowiednia dla niej nazwa. Mnisi? A to już proste wytłumaczenie, skały jakie widzimy przed sobą płynąc Przełomem Dunajca przypominają kaptury mnichów. Podobno to zaklęci w skałę mnisi z pobliskiego klasztoru w miejscowości Czerwony Klasztor… Podobno źle się prowadzili. Tak głosi legenda. Skały na pierwszym planie to według legendy mnisi zaklęci w głazy To co w przełomie Dunajca urzeka, to zmienność. Raz rzeka płynie leniwie, by za kilka chwil przyspieszyć. Nie jest to może spektakularna prędkość, ale wystarcza, by chwilami odczuć frajdę. Rzeka nie płynie bardzo szybko, bo nie ma kiedy nabrać prędkości. Na odcinku 15km, jakie pokonujemy płynąc z przystani w Kątach do Szczawnicy, poziom wody różni się o raptem 36 metrów. Tylko na kilku odcinkach Dunajca wyraźnie na własne oczy zauważymy tą różnicę. Na pewno też zauważyły ją dwie dziewczyny, które płynęły spływem kajakowym obok naszej tratwy. Nurt porwał je i przewrócił kajak. Kąpiel w zimnej wodzie na pewno nie należała do przyjemnych. Ale za to na pewno dała im wiele adrenaliny. Sokolica górująca nad przełomem Dunajca. To na jej szczycie znajduje się słynna sosna, symbol Pienin. I to już koniec spływu Nasz flisak powoli snuje swoją opowieść i nie daje przeoczyć co ważniejszych i charakterystycznych miejsc. Takim jest na pewno Sokolica, na której szczycie rośnie słynna sosna. Sosna reliktowa, która jest symbolem Pienin. Rzecz jasna na Sokolicę wiedzie szlak. Jest na tyle łatwy, że pokonuje go codziennie aż za wiele osób. Ale to opowieść na inną historię. My powoli dopływamy do przystani w Szczawnicy. Co prawda można kupić bilet na dłuższą trasę do Krościenka, ale niewiele osób się na nią decyduje. Cóż, widoki na tym dodatkowym odcinku nie są już aż tak ekscytujące. Widok na Dunajec ze Szczawnicy. Po lewo Cypel, a w oddali tratwy zbliżają się do przystani Przyznaję, że cieszę się, że to już koniec rejsu. Dwie godziny bez ruchu, płynąc aż nazbyt często w cieniu przy temperaturze powietrza 5 stopni, potrafi nieźle wychłodzić, nawet wydawałoby się ciepło ubraną osobę. Ale uśmiech nie opuszcza mojej twarzy, bo widoki były naprawdę piękne. Teraz czas rozgrzać się jakąś herbatą „z prądem” lub po prostu grzańcem. Rowerem przełomem Dunajca Jeśli nie macie ochoty na spływ to może spodoba się Wam trasa pokonywana rowerem wzdłuż rzeki. W Szczawnicy i okolicznych miejscowościach w wielu miejscach możecie wypożyczyć rower i podziwiać widoki pedałując. Cena wypożyczenia to około 8zł za godzinę i 40zł za cały dzień. Jesień w Pieninach Wzdłuż przełomu Dunajca wiedzie stara Droga Pienińska o długości 12km, wybudowana jeszcze przed pierwszą wojną światową, kiedy Polski jeszcze nie było, a teren ten należał do Austro-Węgier. Budowę zapoczątkował ten, któremu Szczawnica zawdzięcza rozwój i wypromowanie jako uzdrowiska – Józef Szalaj. Prace zaczęły się w roku 1870 i trwały do 1875, kiedy to inicjator budowy zmarł. Na szczęście jego dzieło przejęła krakowska Akademia Umiejętności. Budowa do prostych nie należała, bo w wielu miejscach trzeba było kuć skałę lub tworzyć podesty, by poprowadzić po nich szlak. Przystań, w której Słowacy kończą spływ Dunajcem Dziś zgodnie z tym, co mówił nam flisak podczas spływu, 90% turystów spacerujących lub jadących rowerem po Drodze Pienińskiej, to Polacy. Warto o tym wspomnieć, bo droga wiedzie w przeważającej części po stronie słowackiej. Zresztą, znajduje się na niej przejście graniczne. Teraz z powodu koronawirusa znów trzeba się na nim zjawić, ale wcześniej nie było żadnego problemu z przejściem. Miejmy nadzieję, że wkrótce znów tak będzie. Jadąc tą malowniczą drogą, mijać będziemy płynące tuż obok nas tratwy wypełnione turystami. Polskimi i słowackimi, chociaż płynąc, Słowacy pokonują krótszą trasę.