Samotność a osamotnienie. Definicje psychologiczne i socjologiczne. Samotność możemy nazwać subiektywnym stanem emocjonalnym, w którym odczuwa się izolację społeczną, a także uczucie, że jest się odciętym od innych osób. W Słowniku Języka Polskiego PWN można znaleźć między innymi takie definicje osoby samotnej: „żyjący
Szanse są zawsze. Ja jestem daleka od stereotypu, że stary kawaler tzn. taki ok. 40.:)to marny materiał na partnera. Wtedy człowiek, wie czego chce i jak mu samotność dała się wcześniej we znaki, to tym bardziej się stara.Jak by faktycznie młodzi byli tacy skłonni do tolerowania zachowań drugiej osoby, to by tyle rozwodów dwa czy nawet pięć lat po ślubie nie było.
Szacuje się, że w wieku 90 lat mózg traci około . 10% ze swej masy, jest nieobecna lub słabsza w 20–30% . czuło się 14% osób w starszym wieku, przy czym na samotność częściej
Samotność w wieku 19 lat – odpowiada Mgr Krystyna Kozłowska Uczucie samotności u 20-latka a możliwe przyczyny – odpowiada Mgr Magdalena Golicz Tęsknota i uczucie samotności po nagłym rozstaniu – odpowiada Mgr Elwira Chruściel
prezentatywnej próbie polskich seniorów w wieku 65 lat i wi ę cej) dowodz ą, ż e ryzyko osamotnienia w wi ę kszym stopniu dotyczy: kobiet, osób posia- daj ą cych wykszta ł cenie
SAMOTNOŚĆ I OSAMOTNIENIE OSÓB STARSZYCH 77 Dyscypliny naukowe, które zajmują się późną dorosłością, w różnoraki sposób określają jej początek oraz poszczególne fazy.
Warto jest wspierać osobę starszą w pielęgnowaniu dotychczasowych pasji, ale też rozwijaniu nowych. Bardzo często w tym wieku przeszkodę stanowi bariera technologiczna. Nowoczesne smartfony, aplikacje, oferta platform streamingowych, zarówno telewizyjnych, jak też muzycznych – to wszystko u wielu osób budzi obawy i niechęć.
W wieku 30 lat, jak przypuszczam, ma się już za sobą jakieś nieudane związki, traumy związane z rozstaniem itp. zwłaszcza jeśli mieszkało się razem (co jest przecież powszechne) trudno po czymś takim zaufać i związać się na nowo.
Starszym osobom podczas pandemii najbardziej brakuje dotyku. Nie można sprowadzić ich życia do internetu - przekonuje Katarzyna Pado, autorka projektu Tuli i stypendystka programu Jutronauci 2019.
Justyna Grądel - Dyskusja redakcyjna - Samotność w XXI wieku. Like 2 Dislike 0. „ […] człowiek może wytrzymać tydzień bez picia, dwa tygodnie bez jedzenia, całe lata bez dachu nad głową, ale nie może znieść samotności” [i]. To popularne zdanie brazylijskiego pisarza i poety, pokazuje samotność, jako problem do tego stopnia
Hnp3uE. W wydanej w 1967 r. powieści „Sto lat samotności” Gabriel GarcÍa Márquez napisał, że „plemiona skazane na sto lat samotności nie mają już drugiej szansy na ziemi”. Nie mają drugiej szansy, ponieważ samotność izoluje i zawiera w przeszłości. Wywołuje stagnację i zamyka drzwi do przyszłości. Samotność istniała od zawsze. Nie zmienia to jednak faktu, że obecne czasy wyjątkowo sprzyjają temu zjawisku. Wzrastające tempo życia oraz osłabienie więzi społecznych sprawia, że „plemię skazane na samotność” coraz bardziej się rozrasta. Z roku na rok coraz więcej osób – w szczególności ludzi młodych[1] – zmaga się z samotnością. Pandemia koronawirusa i wiążąca się z nią długoterminowa izolacja istotnie pogłębiła zjawisko samotności. Stała się ona jak gdyby równoległą epidemią, która jednak – w przeciwieństwie do pandemii COVID-19 – nie stanowi przedmiotu tak intensywnego zainteresowania władz. Tymczasem u osób młodych, znajdujących się w decydującej fazie rozwoju własnej osobowości, relacji interpersonalnych i kluczowych kompetencji społecznych, stanowi ona bardzo poważne zagrożenie[2]. Pojęcie samotności W literaturze przedmiotu, samotność bywa definiowana jako: „nieprzyjemne doświadczenie pojawiające się wówczas, gdy sieć relacji społecznych danej osoby jest w jakiś istotny sposób – tj. ilościowo lub jakościowo – niewystarczająca”[3] bądź jako „dostrzeganie rozbieżności pomiędzy pożądaną a rzeczywistą siecią relacji danej osoby”[4]. Możliwa jest zatem sytuacja, w której osoba otoczona szerokim kręgiem znajomości będzie czuła się bardziej samotna niż osoba mająca wokół siebie niewiele osób, ale za to posiadająca z nimi silniejsze więzy. Samotność może być zjawiskiem chronicznym lub przejściowym. Jak pokazują badania, źródła samotności mają w połowie charakter dziedziczny, a w połowie środowiskowy[5]. Czynnikiem, który odróżnia samotność od tęsknoty czy pustki związanej z brakiem konkretnej osoby jest poczucie bycia niechcianym, niezauważanym bądź odrzucanym przez otoczenie w ogólności[6]. Ponadto, odczuwanie samotności ma charakter subiektywny. Nie jest zatem tym samym zjawiskiem co izolacja społeczna, definiowana jako obiektywny brak lub bardzo mała ilość relacji z innymi ludźmi[7]. Fizyczne i psychiczne konsekwencje zjawiska samotności Jak wskazują badania, poczucie samotności wykazuje zauważalną korelację z przedwczesną śmiertelnością[8] oraz szerokim wachlarzem poważnych problemów fizycznych i emocjonalnych, takich jak choroby serca[9], depresja (osoby samotne 7 razy częściej wykazują objawy średniej lub ciężkiej depresji)[10], stany lękowe, zaburzenia osobowości, psychozy[11], otyłość, nadużywanie alkoholu lub substancji psychoaktywnych albo przemoc w rodzinie[12]. Warto jednak wspomnieć, że kierunek przyczynowości pomiędzy samotnością a wyżej wymienionymi schorzeniami psychicznymi – w szczególności depresją – nie jest jasny[13]. Wiemy natomiast, że zależność pomiędzy samotnością a depresją ma charakter nieaddytywny wzmacniający. Biorąc pod uwagę, że samotność dopada osoby młode w kluczowej dla nich fazie rozwoju życiowego, samotność silnie rzutuje także na rozwój ich osobowości, prowadząc do obniżenia funkcji poznawczych[14], a tym samym obniżenia szansa na zdobycie dobrej edukacji i satysfakcjonującego zatrudnienia, a w konsekwencji do zwiększenia ryzyka bezrobocia oraz problemów finansowych[15]. Z tego względu, nawet izolacja społeczna o przejściowym charakterze może wywołać długotrwałe i trudne do usunięcia skutki. Wpływ pandemii COVID-19 na rozpowszechnienie się zjawiska samotności wśród ludzi młodych Wiele badań pokazuje, że młodzi ludzie są najbardziej narażeni na samotność spowodowaną pandemią[16]. Badania przeprowadzone w ramach projektu Making Caring Common, realizowanego na Uniwersytecie Harvarda w 2020 r. wykazały[17], że aż 61% respondentów w wieku 18-25 lat skarży się na „poważną samotność”, tj. taką, którą odczuwali często lub niemalże stale w okresie 4 tygodni poprzedzających udział w badaniu. Z kolei 43% respondentów z tej grupy wiekowej uważa, że od momentu wybuchu pandemii czują się jeszcze bardziej samotni. U 63% respondentów problem samotności występuje łącznie z depresją bądź stanami lękowymi[18]. Według badań, poczucie samotności w czasie pandemii silniej wzrosło u osób bezrobotnych. Nie wykazuje natomiast jednoznacznego związku z takimi kwestiami, jak płeć, miejsce zamieszkania, wykształcenie czy status materialny[19]. Samotni młodzi ludzie są ponadto dużo bardziej narażeni na braki podstawowych form ludzkiej uwagi i emocjonalnego wsparcia. Około 50% młodych respondentów stwierdziło, że w ciągu ostatnich kilku tygodni nikt nie poświęcił więcej niż kilka minut na zapytanie ich, co słychać, ale w sposób, który sprawiłby, że poczuliby, że osobie pytającej „naprawdę zależy”. 21% samotnych młodych ludzi odpowiedziało, że nie ma w swoim życiu osób, które regularnie pytałyby ich o ważne dla nich sprawy, a 14% stwierdziło, że poza rodziną nie ma nikogo, kto by się o nich troszczył[20]. W krajach UE, sytuacja prezentuje się podobnie. Według badania opublikowanego w czerwcu 2020 r. przez Kaspersky Computer Security Company[21], w pierwszych miesiącach pandemii COVID-19, tak zwane „Pokolenie Z” (obejmujące osoby urodzone w latach 1994-2001) stanowiło najbardziej samotną grupą wiekową w Europie – samotność odczuwało prawie 70% respondentów z tej kategorii wiekowej. Z kolei według badania przeprowadzonego przez Wspólne Centrum Badawcze Komisji Europejskiej w okresie kwiecień 2020 – marzec 2021, ciągu pierwszych miesięcy pandemii (kwiecień- czerwiec 2020), odsetek osób w wieku 18-25 lat, które deklarowały poczucie osamotnienia, wzrósł prawie czterokrotnie (z 9 do 35 %)[22]. Badania przeprowadzone w Danii[23] wykazały, że podczas pandemii 1/10 młodych osób (w wieku 16-29 lat) często lub zawsze czuła się samotna. Z kolei z raportów powstałych we Francji wynika, że osoby młode są dwukrotnie bardziej narażone na poczucie osamotnienia z powodu ograniczeń związanych z pandemią niż osoby z generacji tzw. boomerów[24] oraz że, na skutek pandemii, coraz więcej studentów uniwersytetów zwraca się do uczelni o pomoc psychologiczną bądź finansową[25]. We Włoszech zaś, aż 32% respondentów w wieku 18-34 lat stwierdziło, że w czasie pandemii często doświadcza samotności[26]. Konsekwencje samotności wywołanej izolacją dla rozwoju psychofizycznego ludzi młodych Tak istotny wpływ pandemii COVID-19 na samopoczucie młodych ludzi w dość oczywisty sposób wynika z radykalnego ograniczenia – w następstwie wprowadzonych środków sanitarnych – kontaktów społecznych młodych dorosłych. Zamknięte szkoły, uniwersytety, biura oraz brak możliwości organizowania spotkań w większym gronie sprawiają, że młodzi ludzie spędzają czas głównie we własnym domu i nie rozwijają swoich kompetencji zawodowych i społecznych. Nauka zdalna nie rekompensuje tych deficytów w sposób wystarczający. Co więcej, może ona nawet nasilać wśród młodych poczucie samotności oraz zwiększać poziom stresu[27]. To z kolei prowadzi do powstania bądź nasilenia w tej grupie wiekowej takich schorzeń i zjawisk, jak depresja, bezsenność, nerwica czy uzależnienia. Z powyższych względów, Pokolenie Z określane jest w mediach mianem „straconego pokolenia”[28]. Co ciekawe, możliwość spędzenia większej ilości czasu z rodziną oraz relatywnie szeroki dostęp do środków komunikacji elektronicznej nie stanowią dla młodych osób efektywnych środków ograniczania zjawiska samotności[29]. Wręcz przeciwnie – konieczność permanentnego przebywania z rodziną nierzadko prowadzi do nasilenia zjawisk patologicznych. Z kolei social media z jednej strony pozwalają co prawda na nawiązywanie znajomości oraz komunikację, ale z drugiej narażają osoby młode na zjawisko hejtu oraz mogą negatywnie wpływać na samoocenę[30]. Sposoby przeciwdziałaniu zjawisku samotności młodych w czasie pandemii Co oczywiste, nie ma jednego prostego rozwiązania problemu samotności wśród młodych. Jak zresztą wskazuje się w literaturze, nasze rozumienie przyczyn i sposobów zapobiegania zjawisku samotności w ogóle nadal jest bardzo ograniczone[31]. Ponadto, w dobie pandemii, walka z samotnością jest szczególnie trudna zważywszy na konieczność utrzymywania restrykcji sanitarnych. Tym niemniej, można wskazać dwie podstawowe ścieżki walki z samotnością[32]. Po pierwsze, konieczne jest opracowanie publicznych kampanii edukacyjnych, które dostarczą młodym ludziom informacji dotyczących przyczyn samotności, jej skutków dla zdrowia oraz strategii radzenia sobie z tym zjawiskiem, polegających w szczególności na ograniczaniu negatywnego postrzegania świata i rozwijaniu zdolności poznawczych. Ważne jest również szerokie informowanie młodych co do możliwości uzyskania profesjonalnego wsparcia psychologicznego bądź psychiatrycznego. Szczególna odpowiedzialność w tym zakresie spoczywa na nauczycielach oraz lekarzach pierwszego kontaktu, którzy – z uwagi na kontakt z młodymi nawet w czasie pandemii – są w stanie relatywnie najszybciej dostrzec ewentualne nieprawidłowości i wskazać bądź zastosować skuteczne środki pomocy. Po drugie, jako że samotność stanowi zjawisko społeczne, wymaga ono społecznej reakcji. Bardzo istotne są zatem działania ukierunkowane na zmianę społecznego postrzegania zjawiska samotności. Trzeba mówić o powszechności tego zjawiska wśród ludzi młodych, jego przyczynach i przejawach. Nie bagatelizując znaczenia środków walki z pandemią, konieczne jest uświadamianie różnym grupom społecznym znaczenia kontaktów społecznych i więzi ludzkich, i to zarówno dla zdrowia psychicznego, jak i fizycznego. Zakończenie Zjawisko samotności dotyczy wszyscy grup społecznych. Podobnie wszystkich grup społecznych dotyczy nasilenie tego zjawiska w następstwie pandemii. Tym niemniej, jak pokazują badania, osoby młode stanowią grupę najsilniej dotkniętą przez samotność w okresie pandemii. Z jednej strony wynika to z faktu, że wymuszona pandemią izolacja dotknęła Pokolenie Z w okresie najbardziej newralgicznym z punktu widzenia rozwoju ich osobowości oraz kompetencji społecznych. Z drugiej strony, pandemia pozbawiła bądź znacznie ograniczyła podstawowe formy kontaktów społecznych osób młodych, takie jak szkoła, uniwersytet, aktywności pozaszkolne bądź spotkania z rówieśnikami. Zjawisku samotności wśród młodych można i powinno się zapobiegać. Powinno się również z nim walczyć. Pod tym względem, nie do przecenienia są działania na poziomie makro, takie jak na przykład kampanie edukacyjne skierowane do ogółu społeczeństwa. Co najmniej równie istotne jest jednak udzielane sobie wzajemnie indywidualne wsparcie. Warto zatem zadać sobie pytanie, na ile dostrzegamy ludzi znajdujących się w naszym otoczeniu, ile uwagi im poświęcamy. Czy w codziennym pośpiechu jesteśmy w stanie dostrzec, że ktoś wokół nas czuje się samotny? Być może warto odezwać się do kogoś, kto w naszej ocenie może być samotny, lub do kogoś, z kim dawno nie mieliśmy kontaktu. Pandemia samotności nie musi trwać sto lat. [1] Weissbourd, Richard, Batanova, Milena, Lovison, Virginia, and Torres, Eric, Loneliness in America. How the Pandemic Has Deepened an Epidemic of Loneliness and What We Can Do About It, Harvard Graduate School of Education, 2021, p. 6. [2] Lee, Christine M., Cadigan, Jennifer M., & Rhew Isaac C., Increases in Loneliness Among Young Adults During the COVID-19 Pandemic and Association With Increases in Mental Health Problems. The Journal of adolescent health : official publication of the Society for Adolescent Medicine, Volume 67, Issue 5, p. 714–717. [3] Peplau, Letitia Anne, Perlman, Daniel, Loneliness: A sourcebook of current theory, research, and therapy, 1982, Nowy Jork, John Wiley & Sons. [4] Loneliness in the EU. Insights from surveys and online media data, JRC Science for Policy Report, European Commission, p. 7. [5] Boomsma, Dorret I., Willemsen, Gonneke, Dolan, Conor V., Hawkley Louise C., Cacioppo John T., Genetic and environmental contributions to loneliness in adults: the Netherlands twin register study, Behav Genet, 2005, Volume 35, Issue 6, p. 745-752. [6] Weissbourd, Richard et al., Loneliness in America…, p. 5. [7] Loneliness in the EU…, p. 7. [8] Holt-Lunstad Julianne, Smith Timothy B., Baker, Mark, Harris, Tyler, Stephenson, David, Loneliness and Social Isolation as Risk Factors for Mortality: A Meta-Analytic Review, Perspectives on Psychological Science, 2015, Volume 10, Issue 2, p. 227-237. Zob. także: Holt-Lunstad, Julianne et al., Social relationships and mortality risk: a meta-analytic review, PLoS medicine, Volume 7, Issue 7, [9] Hawkley, Louise C., and Cacioppo, John T., Loneliness matters: a theoretical and empirical review of consequences and mechanisms, Annals of behavioral medicine: a publication of the Society of Behavioral Medicine, 2020, Volume 40, Issue 2, p. 218-27. [10] Killgore Cloonen Taylor Dailey Loneliness: A signature mental health concern in the era of COVID-19. Psychiatry Research, 2020, 290:113117. [11] Hawkley, Louise C., Loneliness matters…, p. 218-27. [12] Weissbourd, Richard et al., Loneliness in America…, p. 3. Zob. także: Holt-Lunstad, Julienne, The Potential Public Health Relevance of Social Isolation and Loneliness: Prevalence, Epidemiology, and Risk Factors, Public Policy & Aging Report, 2017, Volume 27, Issue 4, p. 127–130. [13] Cacioppo John T., Hughes Mary Elizabeth, Waite Linda J., Hawkley Louise C., Thisted Ronald A., Loneliness as a specific risk factor for depressive symptoms: cross-sectional and longitudinal analyses. Psychology and Aging, 2006, Volume 21, Issue 1, p. 140-151. [14] Shankar, Aparna, Hamer, Mark, McMunn, Anne, Steptoe, Andrew, Social isolation and loneliness: relationships with cognitive function during 4 years of follow-up in the English Longitudinal Study of Ageing, Psychosomatic Medicine, 2013, Volume 75, Issue 2, p. 61-70. [15] Loneliness in the EU…, p. 13. [16] Varga, Tibor et al., Loneliness, Worries, Anxiety, and Precautionary Behaviours in Response to the COVID-19 Pandemic: A Longitudinal Analysis of 200,000 Western and Northern Europeans, The Lancet Regional Health; Carstensen, Laura L., Shavit, Yochai Z., and Barnes, Jessica T., Age Advantages in Emotional Experience Persist Even Under Threat From the COVID-19 Pandemic, Psychological Science, Volume 31, Issue 11, p. 1374–85; Buecker, Susanne, Horstmann, Kai T., Krasko Julia, Kritzler, Sarah, Terwiel, Sophia, Kaiser Till, and Luhmann Maike, Changes in Daily Loneliness for German Residents during the First Four Weeks of the COVID-19 Pandemic’ Social Science & Medicine, 2020, 265:113541. [17] Weissbourd, Richard et al., Loneliness in America…, p. 4. [18] Ibidem, p. 8-9. [19] Loneliness in the EU…, p. 13. [20] Weissbourd Richard et al., Loneliness in America…, p. 7. [21] Find your Tribe – Staying Connected to Combat Loneliness, Kaspersky Computer Security Company, 2020, https:// sites/86/2020/06/09142852/KAS0739-Ka dostęp na r. [22] Loneliness in the EU…, p. 7. [23] dostęp na r. [24] dostęp na r. [25] dostęp na r. [26] dostęp na r. [27] Weissbourd, Richard et al., Loneliness in America…, p. 7. [28] [29] Loneliness in the EU…, p. 22. [30] Nobel, Jeremy, Does social media make you lonely, Harvard Health Publishing, dostęp na r. [31] Masi, Christopher M. et al., A meta-analysis of interventions to reduce loneliness, Personality and social psychology review : an official journal of the Society for Personality and Social Psychology, 2011, Volume 15, Issue 3, p. 219-266. [32] Weissbourd, Richard et al., Loneliness in America…, p. 8-11.
Kama_Kamea 6 listopada 2019, 18:25 Hej. Pisze do Was bo jakiś kryzys mam. Od pół roku jestem sama. Facet mnie zostawił. Był to mój 1 chłopak. Byliśmy razem 2 lata wcześniej już się kilka ładnych lat znaliśmy. Zostawił mnie bo stwierdził że wcześniej byłam inna. Przez problemy w pracy i w rodzinie trochę się zmieniłam to fakt doszły też problemy zdrowotne. I nie potrafię się ogarnąć. Ciągle za nim tęsknię. Wspominam. Boję się że to byl ten jedyny. Narazie nawet nie myślę o innych się że nic dobrego już mnie w życiu nie spotka. Ze wszyscy fajni faceci są zajęci . Ze zostały same sebixy itp. Jestem młoda A nie potrafię się postawić na nogi. Ciągle się obzeram. Wiem że nie jestem jedyna że swoim problemem. Dlatego wątek kieruje do dziewczyn samotnych po rozstaniu. Dobija was samotnośc? Jak sobie radzicie I jak widzicie swoja przyszlosc ? Ja osobiscie nie jeatem gotowa na nowy zwiazek. Nie stac mnie na zajecia dodatkowe zeby jakos przestac o tym myslec . Smutno mi jak widzę inne pary. Jak robią razem zakupy. Jak idą na kawę. Do kina. Nie potrafię myśleć optymistycznie o przyszłości. Sama w pojedynkę nawet mieszkania się nie dorobie. Po nikim nic nie dostanę. Na rodzinę nie mam co liczyć. A samemu ciężko się dorobić. Edytowany przez Kama_Kamea 6 listopada 2019, 19:02 szemranakejt Dołączył: 2019-01-07 Miasto: Warszawa Liczba postów: 1127 6 listopada 2019, 18:38 Nigdzie w żadnej mądrej książce nie napisali ile człowiek powinien się leczyć po rozstaniu, to indywidualna sprawa. Jedni po miesiącu wchodzą w nowy związek, inni potrzebują więcej czasu. Skup się tylko na sobie, na ogarnięciu siebie i nie rozpamiętuj tego co było bo to w niczym Ci nie pomoże, wręcz przeciwnie Aaaaannaa Dołączył: 2018-10-04 Miasto: rzeszów Liczba postów: 427 6 listopada 2019, 18:53 Ja o moim byłym myślałam aż nie znalazłam teraźniejszego chłopaka czyli koło 6 miesięcy. Nie szukałam tego chłopaka i nawet nie chciałam go mieć. Poznaliśmy się w najmniej spodziewany momencie i już wtedy była między nami chemia. Potem nie mieliśmy że sobą kontaktu przez 5 miesięcy (nawet nie pamietalismy swoich imion) aż się znowu niespodziewanie spotkaliśmy i tak jesteśmy razem cały czas :) myślę że nie ma co szukać miłości na siłę, sama się znajdzie :) daj sobie czas Dołączył: 2013-04-20 Miasto: Poznań Liczba postów: 3179 6 listopada 2019, 19:06 . Dlatego wątek kieruje do dziewczyn samotnych po rozstaniu. Dobija was samotnośc? Jak sobie radzicie I jak widzicie swoja przyszlosc ? Ja osobiscie nie jeatem gotowa na nowy zwiazek. Nie stac mnie na zajecia dodatkowe zeby jakos przestac o tym myslec . Po pierwszym związku dochodziłam do siebie przez lata. Rozstaliśmy się jak miałam 25. Potrafił mi się przyśnić nawet 7 lat później. Kilka miesięcy po rozstaniu zaczęłam chodzić na randki, ale jeszcze długo nie byłam gotowa na związek. A jak już byłam gotowa, to właściwego mężczyzny nie mogłam spotkać. Mimo tęsknoty i poczucia samotności, potrafiłam jednak być szczęśliwa. Udzielałam się towarzysko, zamieszkałam w akademiku, gdzie po aklimatyzacji czułam się świetnie, otaczałam się ludźmi, rozpoczęłam staż, który dawał mi wiele satysfakcji, zapisałam się do klubu fitness. Potem wpadłam w wir pracy, zapisałam się na kolejne studia, to wszytko bardzo mi pomogło. W następny poważny związek (bo randkowania i znajomości do 6 miesięcy nie liczę) weszłam w wieku 33 lat. Mimo wątpliwości, zawsze miałam z tyłu głowy myśl, że w końcu z kimś zaskoczy. Nie zaprzątaj sobie głowy ideą "tego jedynego", on nie istnieje :) Dołączył: 2015-01-22 Miasto: Poznań Liczba postów: 435 6 listopada 2019, 19:20 Jestem sama 7 lat, (właśnie do mnie dotarło ile to trwa). Mam syna, więc nie jestem do końca sama ale coraz częściej czuje się samotna, brak mi kogoś bliskiego. Moja kuzynka mówi że powinnam wyjść do ludzi i najważniejsze zaufać komuś, łatwo powiedzieć ale to trudne. Mi jest o tyle łatwiej że nie myślę o byłych, ten etap dawno za mną. Gdybym teraz spotkała kogoś odpowiedniego byłabym szczęśliwa, mój syn również. Dołączył: 2017-04-05 Miasto: Warszawa Liczba postów: 1643 6 listopada 2019, 19:24 Aaaaannaa napisał(a):Ja o moim byłym myślałam aż nie znalazłam teraźniejszego chłopaka czyli koło 6 miesięcy. Nie szukałam tego chłopaka i nawet nie chciałam go mieć. Poznaliśmy się w najmniej spodziewany momencie i już wtedy była między nami chemia. Potem nie mieliśmy że sobą kontaktu przez 5 miesięcy (nawet nie pamietalismy swoich imion) aż się znowu niespodziewanie spotkaliśmy i tak jesteśmy razem cały czas :) myślę że nie ma co szukać miłości na siłę, sama się znajdzie :) daj sobie czas Nooo....Ja się leczyłam 8 lat, ale nie chodziłam cały czas smutna. Realizowałam się. Po prostu przez ten czas wszyscy moi faceci byli beznadziejnymi ludźmi lub ludźmi nie dla mnie, bo nie potrafiłam się w nich zakochać tak, że nie myślałabym o tym konkretnym gosciu. Potem spotkałam męża :). To samo jakoś "przechodzi". Dołączył: 2014-09-22 Miasto: Katowice Liczba postów: 811 6 listopada 2019, 21:23 Ostatnio czytałam fajną książkę i spodobał mi się pewien tekst o rozstaniu: "cierpienie nie bierze się z faktu, że straciłaś swoją bratnią duszę, ale z rozczarowania, że ten mężczyzna nie był twoją bratnią duszą ". I ja tak chyba miałam. Przez jakieś pół roku rozpamiętywałam. Później kogoś poznałam. Było fajnie - zapomniałam o byłym, ale nie wyszło tak jak chciałam. Obecnie jestem sama czasem coś mi się wspomni, ale już bez emocji. Dobrze mi samej. I Nie ma złotego środka! Jedynie czas leczy rany, a ile tego czasu potrzebujemy? Sprawa indywidualna ;) Dołączył: 2012-01-08 Miasto: Agnieszkowo Liczba postów: 243 6 listopada 2019, 21:27 oj przejdzie, wiem ze teraz wydaje Ci się to wielka sprawą, ale założę się ze teraz dopiero poznasz prawdziwa miłość. Ja pamietam jak 10 lat temu zostawił mnie chłopak którego kochałam nad życie ( tak mi się wydawało) myślałam wtedy ze już nic dobrego mnie nie spotka. A tak naprawdę jakbym teraz tego człowieka zobaczyła na ulicy to chyba aż bym go uściskała z wdzięczności. Dzięki temu ze mnie zostawił ( bo ja bym tego na pewno nie zrobiła) dopiero zaczęły dziać się dobre rzeczy w moim życiu. Poznałam prawdziwych przyjaciół , spotkałam super chłopaka który obecnie jest moim mężem ❤️ No poprostu, wszystko poeknie się ułożyło. Tobie tez tego życzę kochana, ściskam! papierowyksiezyc 6 listopada 2019, 22:22 ja po moim byłym byłam sama Później poznałam mojego męża :) Dołączył: 2018-10-05 Miasto: Happy Place Liczba postów: 2911 6 listopada 2019, 22:51 rozstałam się w wieku 25 lat, po 6 latach, po wspólnym mieszkaniu. Poznalam męża mając 27 lat (no tuż przed urodzinami) i to najlepsze co mogło mnie spotkać ;) samo to, ze zostawił Cię z takiego powodu znaczy, ze nie był tym jedynym ;) Oczywiście, ze po rozstaniu cierpiałam, mimo ze oboje wiedzieliśmy, ze to nie ma już sensu. Ale jak dziewczyna wyżej napisała - byłam bardziej rozczarowana, ze to nie to, niż tęskniłam za tym co nas łączyło ;) Ułoży się, tylko daj sobie czas ;) Edit: męża poznałam przez zupełny przypadek, nie wierze w szukanie miłości. Tylko w otwartość na możliwości. Edytowany przez bridetobee 6 listopada 2019, 22:54
Narobili dziewczynom bigosu w głowach. Wmówili, że geje mogą mieć dzieci, a miejsce kobiety jest poza domem. Przydałaby się jakaś wojna, żeby zrozumiały, że jest inaczej - mówią samotni mężczyzny, skarżąc się na bezkobiecie. Słynne teksty Newsweeka teraz także do odsłuchania. Na 20. urodziny tygodnika Newsweek Polska przygotowaliśmy wersje audio materiałów, które zmieniały Polskę. Polecamy! *** Witamy w małopolskiej wsi Odmęt, gdzie kończy się rozum, a zaczyna życie – mówi Marcin. Blondyn, 24 lata. Singiel, podobnie jak dwóch na trzech polskich rolników w jego wieku. – Dlaczego nie ma przy mnie kobiety? Odpowiedź po lewej stronie.
Witam, jadnak Pan pisze...- do ludzi. Negacja miłości, relacji, drugiego człowieka, ludzi, najczęściej wynika z głębokiego, często nieświadomego przekonania, że nie odnajdziesz tego czego potrzebujesz. Nie wynika z realnosci. Zawsze możesz odnaleźć więcej aniżeli się spodziewasz a samo szukanie daje sens. Nie trzeba o tym myśleć tylko działać. Budowanie relacji i praca, to są dwa podstawowe wymiary zdrowia psychicznego. Dla osób uduchowionych - jeszcze duchowość! Szczęście długotrwałe?, pewnie że nie istnieje, jeśli je Pan definiuje jako brak problemów. Najbardziej martwi mnie to, że pisze Pan o znużeniu w pasji. To brzmi "depresyjnie". Słowa o ludziach, też mogą o tym świadczyć. Tak więc, proponuję wizytę u psychoterapeuty i psychiatry, by nie ptrzeoczyć czegoś poważniejszego. Sam może Pan popróbować życia z innej strony. Mniej myśleć (myślenie zakazane...), wiecej pracować, by widzieć efekty swojej pracy, fizycznej, umysłowej- każdej- w dużej ilości, do zmęczenia. Przebywac z ludźmi, z którymi może Pan wspólnie rozmawiać i pracować. Nie oceniać ich, ani siebie. Próbować tylko być. Zachęcam raz jeszcze do wizyt u specjalistów, warto szukać, bez końca. Widziałam w swoim terapeutycznym życiu wiele ludzkich przemian. Także takich, kiedy ktoś odnalazł sens w relacjach i w negowanej wczesniej pasji. Pozdrawiam. Krystyna Kozłowska