Altersi - Nie Mogę Przestać lyrics [Garrow] Lega artefakt te dni extra Bez unikata bez hera bez słabych noobków Mistrzowie ALTy jebać KB teraz To opowieść o ALTach gdzie ekspią są nasi ludzie Nowy level ale wciąż ten ja Garrowek Kolejny level i kolejny krytyk Rymuje i deda ich i nie może przestać Słabych noobów zdedam bo niszczę te ściera Teraz Garr Chelsji nie możemy
Byłam w niej zakochana do szaleństwa. Czas okazał się dla niej łaskawy. Wciąż była piękna. Nie widziałyśmy się od 15 lat, od tamtej magicznej lipcowej nocy, kiedy robiłyśmy rzeczy, o których wstydziłam się wcześniej myśleć… I nie chodzi o to, że krępowały mnie więzy cnoty, bo straciłam ją dawno temu, tylko o to, co
Przede wszystkim możesz mieć poczucie, że da się coś jeszcze zrobić. Być może nie chcesz się pogodzić z porażką i w głębi duszy wciąż widzisz szansę na odzyskanie tego mężczyzny. Twój umysł nastawiony jest na próby zbliżenia się do niego, a nie zapomnienia o nim.
PS Kocham Cię niewątpliwie można zaliczyć do klasyki: czy to mowa o książce czy to mowa o filmie. Wzruszająca historia Holly i Gerrego stała Legenda wciąż żywa – Cecelia Ahern – „PS Kocham Cię na zawsze” [recenzja]
Wyszukiwarka, wyniki wyszukiwania frazy: nie mogę przestać - myśli. Jeżeli Cie nie kocham, to dlaczego nie mogę przestać o tobie myśleć .?! incubus Karol
Nie mogę zapomnieć, że wciąż Cię kocham.. Bardziej niż życie, bardziej niż wszystko.. Gaia Beata 1 lipca 2012 roku, godz. 21:18 Nie ma nic więcej od życia
To All the Boys: P.S. I Still Love You. Do wszystkich chłopców: P.S. Wciąż cię kocham (ang. To All the Boys: P.S. I Still Love You) – amerykańska komedia romantyczna na podstawie powieści Han Jenny o tym samym tytule. W rolach głównych wystąpili: Lana Condor, Noah Centineo, Janel Parrish, Anna Cathcart, Ross Butler oraz Madeleine
Nie mogę Cię przestać wysławiać Za Twoją mękę, cierpienie, Za daną nadzieję zbawienia, Za Twoje zmartwychpowstanie. Nie mogę Cię przestać uwielbiać Za dowód Twej wielkiej miłości, Że pod postacią chleba ukryty Karmisz nas w obfitości. Nie mogę przestać Cię kochać, Choć miłość ma niedoskonała, Tyś mój odkupiciel i
Kocham Cię za to, że trzymasz mnie za rękę.” – Okazuje Ci wsparcie, a Ty je doceniasz. 21.”Kocham Cię, jak… żelki!” – Wiesz dobrze, że żelki są najukochańszą przekąską partnera i nic z nimi nie może konkurować jedynie Ty. 22.”Kocham Cię za to, że tworzysz ze mną tak piękną przyszłość.” – To wyznanie
Wyniki wyszukiwania frazy: nie mogę przestać. Strona 7 z 666. czarna0014 i za to, że Cię kocham i nie mogę przestać, za to również Cię nienawidzę!
3AUT0. Szukając jakiegokolwiek rozwiązania mojego problemu natknąłem się na to forum i chciałbym prosić o rozsądne wypowiedzi ponieważ jest to dla mnie sprawa, mógłbym nawet rzec, życia i śmierci. Mocno powiedziane, ale... Mam 37 lat jesteśmy z żoną 13 lat po ślubie, znamy sie ponad 20 lat, czyli ponad połowę mojego życia. Chodziliśmy ze soba do szkoły do jednej klasy. Podczas szkoły okazało się, że oprócz mnie spotyka się z kimś innym, ale to tłumaczyłem sobie po prostu chęcią "wyszalenia się", oczywiście gdy sie dowiedziałem kazałem jej zdecydować na jednego. Zakochaliśmy się w sobie do szaleństwa i po skończeniu szkoły nie widzieliśmy w swoim życiu nikogo z kim moglibyśmy być oprócz siebie, byliśmy dla siebie stworzeni. Niedługo po ukończeniu szkoły zaczęliśmy pracować i postanowiliśmy zamieszkać razem wynajmując mieszkanie. Pracowaliśmy w różnych firmach. Byłem jej pierwszym chłopakiem, mężczyzną, chociaż dziewicą nie była bo, jak to tłumaczyła chłopak o którym wspomniałem, rozdziewiczył ją palcem ( to są jej słowa ). Nie miałem podstaw, aby nie wierzyć. Po kilku latach żona postanowiła, że chciałaby ślubu, ja oczywiście też, choć jak jej wspomniałem to dla mnie podpisanie papierka, który moich uczuć do niej nie zmieni. Po roku od naszego ślubi zapragnęliśmy mieć dziecko ( choć bardziej żona ponieważ od momentu kiedy się poznaliśmy mówiła, że jest to jej największe marzenie, mieć dziecko ). Niestety po roku prób udaliśmy się do lekarza chcąc sprawdzić czy wszystko jest ok. Ja poddałem się badaniu pierwszy ponieważ u mężczyzny łatwiej jest to zweryfikować, okazało się, że ze mną jest wszystko OK, po zbadaniu żony okazało się, że przyczyna leży po jej stronie i dostała odpowiednią dawkę leków aby mogła zajść w ciążę. Życie rzucało nam wiele kłód pod nogi , ale zawsze wychodziliśmy na prostą dzięki wspólnemu wsparciu. Żona staciła pracę i dostała propozycję pracy w filii firmy, w której pracowała, ale w innym mieście. Stwierdziłem, że jeśli chce to może pojechać, będziemy się starać o dziecko, a gdy sie urodzi ściągnę ją do domu. Kupiliśmy własne mieszkanie, zacząłem pracować na 2 etaty, a w przerwie pomiędzy pracami remontowałem całe nasze gniazdko. W międzyczasie żona przyjeżdżała do domu co 2 tygodnie, aby trafić w cykl, udawaliśmy się wtedy do lekarza na USG i jeśli tylko powiedział, że jest pęcherzyk i że możemy się starać to jechaliśmy do domu i dosłownie 2 dni nie wychodziliśmy z łózka, nogi do góry i te sprawy... Po roku okazało się, ze żona nadal nie może zajść w ciążę ( widziałem jak się męczy, ponieważ miesiąc wcześniej urodziła synka jej siostra ), powiedziałem, że ma przestać brać lekarstwa przepisane od lekarza i będzie co ma być. Był to grudzień. 8 marca moja żona, gdy przyjechała na weekend, zrobiła test ciążowy ( a robiła je na okrągło ) i rozpromieniona z krzykiem wpadła do mnie oznajmując, ze jest w ciązy, Okazało się, ze jest to pierwszy miesiąc. Dodatkowym naszym szczęściem od losu był fakt, że żona w lutym przyjechała TYLKO NA JEDEN DZIEŃ na walentynki i wtedy to właśnie poczęliśmy naszego dzidziusia. Byłem przeszczęśliwy, a dodatkowo widząc szczęście mojej żony czułem się jakbym wygrał conajmniej 6- kę w totka. Żona wróciła do domu dopiero w 5-tym miesiącu ciąży mówiąc, że musi wszystkie sprawy w tamtej firmie pokończyć, wyszkolić nowego pracownika na swoje stanowisko, ponieważ już tam nie wróci, moja odpowiedź brzmiała "oczywiście kochanie, rozumiem", choć w głębi duszy chciałem się już tylko z nią dzielić szczęściem, że za kilka miesięcy będziemy rodzicami. Oczywiście byłem przy porodzie i po wszystkim śmiałem się, że to ja urodziłem, ponieważ żona"odpłynęła" i porodu nie pamięta. To ja ją wspomagałem mówiąc "kochanie postaraj się już widzać główkę, przyj", razem z lekarzem pomagałem wypchnąć dziecko, ponieważ żona przestała przeć... Uważam to wydarzenie za prawdziwy CUD. Szczęśliwszego człowieka ode mnie chyba wtedy nie było... Żona musiała szybko, bo po 6 miesiącach wrócić do pracy, ponieważ dostała propozycje, ale po roku znów ją straciła i wtedy postanowiliśmy razem wyjechać do pracy tam gdzie żona pracowała... Przepraszam za długi wstęp, ale chciałem po części nakreślić jakie relacje, jakie uczuca były w nas, we mnie... niestety teraz do sedna... Po narodzinach córeczki, coś się popsuło. Ze strony żony 80% uczuć uleciało, wytłumaczyłem sobie, że to po prostu taki ciężki okres u kobiety ( urodzenie dzidziusia, karmienie itp.) po prostu była zmęczona, więc wspierałem ją ile tylko mogłem. Ale kiedy przeciągać się to zaczęło to 2,3,4,5 lat i dalej, stwierdziłem, że chyba coś jest nie tak. Prosiłem o wspólne pójście do psychologa, ponieważ nie mogliśmy się dogadać, rozmawialiśmy o tym samym, ale w dwóch różnych niezrozumiałych dla siebie językach. Po 6 latach pobytu poza domem stwierdziłem że wracamy do własnego, rodzinnego domu, tym bardziej, że dostałem dobrą pracę... Pewnego dnia poprosiła mnie, żebym sprawdził jej e-maila na jej komputerze a gdy to robiłem zobaczyłem treść jednego z nich o treści "To dobrze bo będziesz blisko..." Oczywiście nie wytrzymałem i przeczytałem korespondencję mojej żony z kolesiem, że już wraca do miasta rodzinnego, na co koleś odpisał "To dobrze bo będziesz blisko i nie mogę się doczekać kiedy znów Cię będę mógł... :)". Dokładnie tak to brzmiało łącznie z trzema kropkami i uśmiechem na końcu. Na moje delikatne zapytanie o to stwierdziła, że tylko ja mógłbym w taki sposób odebrać to zdanie, że coś ją z tym kolesiem łączy. Gdy powiedziałęm, że jej nie wierzę, spojrzała mi w oczy i powiedziała "PRZYSIĘGAM NA ZDROWIĘ I ŚMIERĆ NASZEJ CÓRECZKI, ŻE NIE MIAŁAM INNEGO FACETA POZA TOBĄ I NIGDY CIE NIE ZDRADZIŁAM". Taka przysięga mi wystarczyła. Próbowałem wielokrotnie polepszyć nasz związek, ale żona zapewniała, że nadal mnie kocha najbardziej na świecie i to pop prostu jest naturalne, że nie ma już takich uczuć jak były na początku związku. Ja jej mówiłem, ze bzdury opowiada, ponieważ jest dla mnie najpiękniejszą i najcudowniejszą kobietą pod słońcem... Kiedy zacząłem sobie zdawać sprawę, że to co mów może być prawdą (oczywiście z jej strony ) trochę się jakby usunąłem w cień. Zona stała się wtedy zazdrosna nie do zniesienia. Kontrolowała mnie na każdym kroku, gdzie wychodzę, z kim, gdzie (choć jej mówiłem to musiała 15 razy zadzwonić żeby sprawdzić czy jestem z tą osobą którą jej powiedziałem chcąc ją do telefonu ), zaczęła mnie obwąchiwać gdy wracałem do domu... Stało się to już nie do zniesienia i w połowie grudnia 2012 strasznie się pokłóciliśmy i ona mi na to, żebym sobie nie myślał, bo ona też miała wielu adoratoró i propozycji a nawet może z niektórych skorzystała... To zdanie utkwiło mi strasznie w głowie i tydzień walczyłem z myślami, które same mi wpływały. Postanowiłem zrobić badanie DNA moje i mojej córeczki. Po wysłaniu próbek do Instytutu Badań Sądowych czułem się okropnie, że mojej żonie robię takie świństwo, że aż tak mogę jej nie ufać. Wiedziałem jaki będzie wynik, ale po tym zdaniu zasiało się ziarnko, które zaczęło kiełkować. Po 5 dniach, gdy wracałem autem do domu do kochanej rodziny 5 dniach zadzwoniła do mnie Pani z Instytutu z informacją, że badania już zostały wykonane i wynik brzmi "Wynik badań wskazuje na wykluczenie ojcostwa, czyli osoba, której materiał oznaczono jako „domniemany ojciec” nie jest biologicznym ojcem osoby, której materiał oznaczono jako „dziecko 1”. Drogi do domu nie pamiętam............ Nie wierzyłem, postanowiłem zadzwonić tam i dopytać, czy może jakiś błąd nastąpił itd., powiedziano mi, że jedynie wtedy mógłby być błąd jeśli nie wiedziałbym kto pobiera materiał, a pobierałem go JA, na pytanie, że może coś źle zrobiłem padła odpowiedź, że próbka była czysta, bez zanieczyszczeń biologicznych, przemysłowych i w 100% była OK. Zabrałem córkę i pojechałem do innego instytutu zrobić drugie badanie. Zacząłem uciekać wieczorami w alkochol ponieważ nie mogłem normalnie funkcjonować. Znając wynik pierwszego nie dopuszczałem myśli do siebie, że 10 lat wychowuję NIE SWOJE DZIECKO !!!!!!! Była wigilia żona dowiedziała się o drugich badaniach ponieważ, gdy spałem upojony alkocholem zaczęła przeglądać mój telefon, komputer i znalazła wzmiankę, że wyniki będę miał po nowym roku ( nic nie wiedziała o pierwszych badaniach i o tym , że mam wyniki). Zaczęła krzyczć na mnie, że poda mnie na Policję, że bez jej zgody zrobiłem badania, a ja znając wyniki pierwszego musiałem słuchać tych słów wściekłaości. Niestety podczas łamania opłatkiem, kiedy żona sarkastycznie zaczeła mi składać życzenia o tym abym zmądrzał, nie robił z siebie wariata, poprosiłem córeczkę o wyjście na bajkę do swojego pokoju, a żonę siłą posadziłem na krześle przed komputerem i pokazałem jej wynik... Zapadła cisza, która została przerwana zdaniem, jak możesz mi nie wierzyć, ja wiem czyje to dziecko i jest ono Twoje, a wynik jest błędny. Powiedziałem jej, że wierzę w to co mówi, dlatego zrobiłem drugie badanie i czekam na wyniki. Poprosiłem jednak, aby powiedziała mi prawdę bo teraz jestem jeszcze w stanie to przyjąć. Stwierdziła znów patrząc mi w oczy, że nigdy mnie nie zdradziła i że to był błąd badania. W pierwszy dzień świąt wieczorem kiedy leżeliśmy, poprosiłem aby powiedziała mi prawdę bo po tych wszystkich latach chyba na nią zasługuję... Najpierw twardo mówiła, że NIE, ale po 5 minutach zaczęła płakać i powiedziała, że jednak mnie zdradziła... Zwymiotowałem, a serce chciało mi wyskoczyć, słyszałem jego bicie jak odbija się od ścian pokoju... Chciałem ją znienawidzieć ale nie mogłem, czułem ogromny ból, czułem się oszukany, zraniony, zyć mi się już nie chciało. Zała ideologia szczęścia rodzinnego legła w gruzach. Kazałem jej powiedzieć kiedy i z kim, broniła się że mi nie powie bo wykorzystam to przeciwko NIEMU, temu kolesiowi ( ja pierniczę nawet w takiej chwili ona się martwiła o niego!!!!! Bo ma rodzinę, dwójkę dzieci... ma szczęśliwy związek!!! ) Chciałem ją znienawidzić, kazałem jej opowiedzieć ile to trwało i jak do tego doszło. Stwierdziła, że po imprezie odwiózł ją do domu (sam ją na tą imprezę wyganiałem, ponieważ był piątek, ja w moim mieście miałem 3 zmianę, a ona sama w innym mieście miała się nudzić ?) i pocałował ją na dowidzenia, a ona odwzajemniła pocałunek po czym gdy on zaczął się do niej dobierać sama zaczęła go rozbierać... Zaklina się i przysięga do tej pory, że wszedł w nią 3 razy, nie skończył, bo go poprosiła żeby przestał, a on ( według niej, grzecznie zszedł z niej i przeprosił, rozmawiali o tym jeszcze godzinę jak to źle się z tym czują) i nigdy więcej się nie spotkali. Nie potrafiłem jej znienawidzić, mimo wszystko nie... Już nie mam czym płakać. Zawsze byłem typem wesołego chopaka, z ogromnym poczuciem humoru. Teraz nie potrafię się nawet uśmiechnąć, chodzę smutny i przeygnębiony, nie chcę żyć, a zarazem wiem, że wychowywałem "moją córeczkę" 10 lat. Gdy mówi do mnie "tatusiu zobacz, mam to po Tobie, że lubię to czy tamto, zobacz mamy takie same palce u nóg, a mnie chce się WYĆ!!! A muszę się powstrzymać i udawać, że jest OK. Zaprowadzłem dziecko do moich rodziców i poprosiłem moją żonę o szczerą rozmowę. Dalej twierdziła, że to moje dziecko, mówiła o 3 wsunięciach się w nią tego kolesia, więc jej tłumaczę, że nie wierzę, bo my staraliśmy się gdy był pęcherzyk całe dwa dni, z finałem, nogami do góry itd, a on 3 razy sie wsunął, nie skończył i to tylko był ten jeden raz? Twierdziła, że tak. Powiedziałęm jej , że teraz może mi powiedzieć bo jak przyjdą wyniki to będzie za późno - podtrzymała swoje zeznanie. Nadmienię, że codziennie łapię ją na błahych kłamstwach, gdzie 3x jej mówię zastanów się zanim odpowiesz, po czym udowadniam jej, że kłamie...wymyśla głupie tłumaczenia... Po naszej rozmowie, o której wspomniałem powyżej zadzwoniono do mnie z drugimi wynikami badań wykluczającymi w 100% mnie jako biologicznego ojca... Nie potrafiłem wydobyć z siebie ani słowa przez pół dnia. Po czym wieczorem znów poprosiłem, zeby powiedziała mi prawdę, idzię w zaparte. Kochani nie wiem co robić, nie mam już siły, zdobyłem zdjęcie tego kolesia - całe moje dziecko, zdobyłem zdjęcia jego dzieci - postawić obok - siostry, mam zdjęcie łóżka na którym ją zrobili, wczoraj byłem u psychiatry, która powiedziała, że dawno już nie widziała tak rozwalonej osoby, przepisał mi doraźne i megomocne środki i jakoś mogę chociaż pracować i funkcjonować. Powiedzcie czemu ona tak idzie w zaparte, czemu to robi, w obliczu takiej tragedii, gdzie myślę, że kobieta/żona nie może już chyba zrobić GORSZEJ (jeśli ktoś zna to proszę mi napisać )rzeczy mężczyźnie/ mężowi, Zrobiła mi to 3 lata po ślubie, wiedząc, że staramy się o dziecko, zrobiła to bez zabezpieczenia i zataiła nie dając mi wyboru, czy chcę z nią jeszcze spędzić resztę życia czy nie, 10 lat mnie oszukiwała!!! Zostałem prawie 40-latkiem bez potomka, gdzie wszyscy moi znajomi, rodzina ma po 2 potomków, podobnych do siebie, a ja? Co robić, nie potrafię podjąć decyzji. Mimo wszystko kocham dziecko ponad życie i nie pozwolę, żeby kiedykolwiek sie dowiedziała o tej tragedii. Chcę być nadal jej tatusiem!!! A żona? Najtragiczniejsze jest to, że gdybym jej nie dażył takim uczuciem to już by mnie przy niej nie było po pierwszych wynika, ale ja tak strasznie ją kocham!!! Tylko czemu ona nie chce mi prawdy powiedzieć????? Świat się dla mnie skończył!!! Pomocy!!!
1 2010-05-22 00:00:26 Lavida26 Dobry Duszek Forum Nieaktywny Zarejestrowany: 2010-05-21 Posty: 112 Wiek: 28 Temat: Jak żyć? Witam,Zajrzałam na to forum zupełnie przez przypadek.. Bezsensownie błądząc po internecie.. I chyba to najwłaściwsze miejsce dla mnie.. Bo dzieli mnie krok od szaleństwa..Mam 28 lat. 4 letnią córeczkę.. Od pół roku nie mieszka ze mną mąż.. Nasze małżeństwo to tak na prawdę chyba fikcja od samego początku.. Układało się fatalnie..Potem było gorzej..I jeszcze gorzej.. Mąż się wyprowadził.. Będziemy się starać o rozwód..Poznałam kogoś.. W zasadzie to jeszcze wtedy kiedy mąż mieszkał z nami.. Poznałam mężczyznę, który pracuje ze mną.. Starszy 0 6 lat..Bardzo dojrzały..Zonaty z dwójką dzieci.. W zasadzie nawet przez moment nie pomyślałam, że coś z tego będzie..Nawet mi to do głowy nie przyszło.. Ale stało się..Skutecznie komunikował się ze mną.. Rozmawiał.. Pisaliśmy sms.. Zwierzyłam mu się z moich problemów w małżeństwie.. On zwierzał się ze swoich.. Potem zaczęliśmy się spotykać..Potem wyjeżdżaliśmy na weekendy.. Zakochałam się..Zakochałam się po uszy..On twierdził, że również mnie kocha..Ze chce odejść od żony..Ze chce być ze mną.. Planował jak to życie będzie wyglądało.. Zaufałam mu.. Chciał poznać moją córkę.. Chciał abym ja poznała jego córki.. Cudownie.. Wszystkie chwile, które spędzaliśmy razem były wyjątkowe.. Byłam szczęśliwa..2 tygodnie temu zmarła mu matka.. Chorowała kilka miesięcy..Bardzo to przeżywał.. Całą tą chorobę.. Byłam z nim w tych chwilach..Ale kiedy zmarła nie dowiedziałam się tego od niego.. Odezwał się do mnie tydzień temu.. Napisał kilka sms o treści między innymi" śmierć mamy dużo zmieniła, zbliżyliśmy się z żoną".. Były też mniej miłe takie które miały sprawić abym go znienawidziła.. Tylko że poza ogromnym bólem który mi zadał nie czuję nienawiści..Wręcz przeciwnie.. Nadal go kocham..Kocham chyb nawet bardziej.. Tęsknię za nim..Rozum podpowiada, że dobrze bawił się mną przez te kilka miesięcy..Serce mówi, że nie ma tak świetnych aktorów..Najgorsze jest to że nie miał odwagi porozmawiać ze mną o tym tylko wybrał najgorszą z możliwych form komunikacji jaką jest sms..W najbliższy wtorek spotkam sie z nim.. Muszę..Pretekst-praca.. Boję się tego spotkania.. Nie wiem co mam myśleć..Czuję się zraniona, skrzywdzona..A jednocześnie kocham go..Te zmiany nastrojów które od kilku dni mi towarzyszą doprowadzają mnie do szaleństwa..Jak żyć?? Co robić??Wołam-POMOCY!!!.......................... Obudź mnie w środku..Zawołaj moje imię..Ocal mnie z mojej śmierci... 2 Odpowiedź przez aga333 2010-05-22 03:55:18 aga333 Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zarejestrowany: 2009-10-17 Posty: 733 Wiek: 38 Odp: Jak żyć?Tak wlasciwie ciezka role sobie wybralas, role kochanki i do tego zdradzonej. Nie mam najmniejszego zamiaru Cie krytykowac. Bol jest ten sam. Zawierzylas, zaufalas, oddalas serce a w zamian co dostalas? Zadroszcze Ci, ze mozesz powiedziec, ze nie masz pretensji, ze kochasz, moze nawet jeszcze bardziej. Zlamene serce kazda z nas boli tak samo i no niestety smutna prawda, tylko czas moze zlagodzic wspomnienia i bol. Szkoda tylko,z e tak zle ulokowas uczucia, bo raczej chyb nigdy nie stworzycie prawdziwego ogniska. Najlepiej byloby poradzic, zebys zabierala nogi za pas i uciekala z tego zwiazku ale sama wiem, jak latwo jest dawac dobre rady. Jedyna ode mnie: pozwol, aby czas zrobil swoje 3 Odpowiedź przez kenzo254 2010-05-22 08:26:15 kenzo254 Dobry Duszek Forum Nieaktywny Zarejestrowany: 2010-04-17 Posty: 113 Wiek: 30+++ Odp: Jak żyć? jak w większości takich historii klasyczne zakończenie i jakże smutne...cóż teraz zrobić...miliony pytań bez odpowiedzi, ból i złość...spróbować zapomnieć, powoli odbudowywać swój świat i pozwolić sobie na wszystkie uczucia...zadbać o siebie, swoją psychikę, a przede wszystkim ograniczyć z Nim wszelkie kontakty do zera...czas jest Twoim sprzymierzeńcem.... być dobrym dla dobrych i być tak samo dobrym dla tych, którzy nimi nie są.... 4 Odpowiedź przez Lavida26 2010-05-22 09:13:40 Lavida26 Dobry Duszek Forum Nieaktywny Zarejestrowany: 2010-05-21 Posty: 112 Wiek: 28 Odp: Jak żyć? Fatalna noc.. Ból jest nie do zniesienia.. Macie rację dziewczyny.. Powinnam uciekać..Powinnam zadbać o swoją psychikę.. Zająć się sobą.. Ale to jest tak cholernie ciężkie.. Wciąż rodzą się pytania..Co jest ze mną nie tak?? Dlaczego tak fatalnie lokuję uczucia?? To mnie wykańcza..Zaczynam sobie nie radzić..Z niczym.. I wciąż go kocham.. Obudź mnie w środku..Zawołaj moje imię..Ocal mnie z mojej śmierci... 5 Odpowiedź przez CupraFR 2010-05-22 09:40:53 CupraFR 100% Netkobieta Nieaktywny Zawód: kształcę się Zarejestrowany: 2009-06-08 Posty: 3,695 Wiek: 20 Odp: Jak żyć? To wszystko przejdzie z czasem. Musisz żyć dla swojego dziecka. Ono na pewno nie chce widzieć Cię ciągle smutną. Powtarzaj sobie że jesteś silna i dasz sobie radę. Musisz tylko chcieć. Wierzę, że Ci się uda. :* "...w grzywie wiatr, a w kopytach magia..."ZdolniachaNapaleniecSpryciarz 6 Odpowiedź przez Lilusia50 2010-05-22 09:56:35 Lilusia50 Netbabeczka Nieaktywny Zarejestrowany: 2010-05-10 Posty: 430 Wiek: metryka zaginęła Odp: Jak żyć? Odganiaj od siebie złe myśli, przeganiaj je w głowie, zastępuj je myśleniem pozytywnym, pocieszaj się drobnymi sprawami, małymi krokami buduj swoją wiarę w siebie i to, że przed Tobą nowa droga, inna, tylko cel będzie ten sam, chcesz być szczęśliwa więc szukaj dla siebie pomysłu, popychaj czas do przodu, czas jest lekarstwem, a jak z lekarstwem bywa, zacznie działać, ale potrzeba na to jeszcze trochę czasu. Trzymaj się ! To, co za nami, i to, co przed nami, ma niewielkie znaczenie w porównaniu z tym, co jest w nas. 7 Odpowiedź przez muszka23 2010-05-22 11:55:20 muszka23 Tajemnicza Lady Nieaktywny Zarejestrowany: 2010-05-18 Posty: 92 Odp: Jak żyć? Droga Lavido, nawet nie wiesz jak bardzo Cię rozumiem,akurat dzisiaj także mam fatalny dzień. Moja historia jest trochę inna, lecz przypuszczam że ból ten sam, ból nie do zniesienia, który niszczy Twoją psychikę. Ja niedawno się rozstałam z narzeczonym, w zasadzie to on mnie zostawił, jeszcze nie potrafię powiedzieć czy czas leczy rany, ale wiem jedno na pewno dasz sobie radę. Ja tez nadal kocham, choć powoli zaczynam rozumieć, że nie warto się łudzić na powroty. On dokonał już wyboru. Teraz to Ty jesteś najważniejsza. Mam tylko nadzieję że jeszcze kiedyś będzie dobrze i wierzę że gdzieś tam daleko jest dla nas jeszcze szczęście, i pewnego dnia obudzimy się uśmiechnięte i pełne wiary w siebie, bo przecież co nas nie zabije to nas wzmocni. Bądź dzielna, choć wiem ze nie będzie łatwo. Powodzenia!!! A kiedy ona Cię kochać przestanieZobaczysz noc w środku dniaCzarne niebo zamiast dniaZobaczysz wszystko to samo co ja.... 8 Odpowiedź przez czarnaa 2010-05-22 12:48:21 czarnaa Niewinne początki Nieaktywny Zarejestrowany: 2010-05-19 Posty: 8 Odp: Jak żyć?Witam ,właśnie wczoraj mój cudowny mąż miał zawał serca .W normalnym domu to jest tragedia a ja poczułam ulgę ....facet mnie zdradzał ,upokarzał ,bił ....i oczywiście wczoraj powiedział mi ze to wyłącznie moja po ślubie 3 lata ,mamy synka 3,5 latka i kilka kredytów do spłacania .......zero miłości ,zero szacunku ,tylko masa upokorzeń .Mam 45 LAT ,mąż ma 50 .....szlak mnie trafia że wybrałam zboczeńca i chama na ,,tzw jesień życia . 9 Odpowiedź przez Lilusia50 2010-05-22 16:51:27 Lilusia50 Netbabeczka Nieaktywny Zarejestrowany: 2010-05-10 Posty: 430 Wiek: metryka zaginęła Odp: Jak żyć? Czarnaa, masz zamiar zaopiekować się nim w chorobie ? Bo zaczęłaś od jego zawału ... To, co za nami, i to, co przed nami, ma niewielkie znaczenie w porównaniu z tym, co jest w nas. 10 Odpowiedź przez Lavida26 2010-05-22 18:27:14 Lavida26 Dobry Duszek Forum Nieaktywny Zarejestrowany: 2010-05-21 Posty: 112 Wiek: 28 Odp: Jak żyć? Dziewczyny, jak jest strasznie ciężko. Jak bardzo boli. Ta wewnętrzna kontra serce. Rozum karze zapomnieć. Mówi odpuść, nie warto, skrzywdził cię tak bardzo. Serce mówi- kochasz o tę miłość.. Już nie daję rady. Nie mam mam siły nawet na nawet ich brakuje. Najgorsze jest to, że patrzy na mnie moja córeczka. a ja nie potrafię się już nawet się z tym obciążenie psychiki. Wyrodna matka...Nie mogę się nad niczym skupić. Właśnie kończę studia. Po dość długiej i wyboistej z kłodami, które rzucał mi pod nogi mąż. Nie mogę się zmobilizować aby usiąść, nauczyć się do ostatnich mam siły żeby zacząć pisać pracę. Nie chce mi się nawet uczesać włosów.. Po co? Dla kogo?Czuję się jakbym wpadła w ogromny, czarny dołek..Pionowe ściany..Gdzieś na górze wydaje mi się że widzę malutki promyczek sił usiłuję się ruchów i spadam. Nie mam już więcej siły aby stanąć na ciemno, jest to ból stłuczonego ból rozdartej duszy. Ból zgniecionego, zdeptanego serca.. Nie ma wiary. Nie ma ma kobiety..Nie dam rady..Nie mam już siły........ Obudź mnie w środku..Zawołaj moje imię..Ocal mnie z mojej śmierci... 11 Odpowiedź przez beba62 2010-05-22 22:31:50 beba62 Dobry Duszek Forum Nieaktywny Zarejestrowany: 2010-05-07 Posty: 132 Wiek: 38 Odp: Jak żyć? zeby tak mój tez mógł dostac zawału, akurat w trakcie aktu z ta panienką, z która tak ślicxznie sobie życie ułozył za moimi pleckami....czarnaa...zasadz mu jeszcze kopa, ale takiego z pół obcasa w d...by ida, podejrzewam, ze żona jego nie była by uszczesliwiona faktem, ze maz ma kochanke. Daj sobie spokój, wiem, ze boli, ale skoro tak robił, ze oszukiwał żonę, nie jest warty niczego, Jaka była ta jego milosc do Ciebie, skoro nie umiał nawet pozrądnie żony rzucic? Zwyczajnie chciał sie zabawic, moze i zafascynował sie Tobą, bo to razcej nie była prawdziwa miłosc, Facet z prawdziwą miłoscia zwyczajnie idzie w strone tej miłosci a nie działa na dwa fronty, zabezpieczenie tyłow (czytaj zona w chacie)i szarza do przodu (kochanka) Swiadczy to tylko o jego egozimie, braku szacunku do prawdziwych uczuc. Nie ma za kim płakac. Nie wiem, czy bys sie czuła dobrze, gdybys miałą swiadomosc, ze inna kobieta weszłas w zwiazek, który jeszcze potrafi sie podbudowac. Bym chciała, by taką swiadomosc miała moja konkurentka, która mi rozwaliła jakie to okropne uczucie bezradnosci, jak słuchasz, ze jakas cizia Ci faceta zabiera, kiedy Ty masz zycie juz poukładane, kiedy kochasz, kiedy dziecko jest i dom i rodzina?Niech sobie układa zwiazek ze swoja zoną, jak chce to robic, to ich zwiazek ma szanse byc jeszcze sszczesliwy, a Ty poszukaj kogos, kto bedzie wobec Ciebie uczciwy i da Ci całego siebie, a nie tylko częsc. powodzenia Nadejdzie czas, gdy uznasz, że wszystko skończone. I to będzie L'Amour 12 Odpowiedź przez aga333 2010-05-23 00:52:04 aga333 Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zarejestrowany: 2009-10-17 Posty: 733 Wiek: 38 Odp: Jak żyć? Czas goi rany. Moj maz nie odszedl, ale mnie zdradzil. Bol jst ten sam. Nawet nie wiem jak nazwac to,co zrobil moj maz. To nie ma znaczenia, bol jest ten sam. Ta sama rozpacz, to samo rozczarowanie i uczucie utraty czegos najcenniejszego w zyciu. Dzis po 10 miesiacach wiem, ze czas przynosi ukojenie, bol zmienia sie w obojetnosc, wciaz boli, ale powoli to, co sie stalo, zaczyna sie wydawac takie dalekie, prawie nierealne. Gdyby nie namacalne dowody tego co sie stalo, wlasciwie moglabym myslec, ze to sie nie Lavido, musisz przejsc cala droge, podobnie jak kazda z nas. A na jej koncu bedzie nadzieja na lepsze jutro. Dasz rade, jak kazda z nas, jak wiele przed nami i jeszcze wiele po nas. Jedno wiem napewno, nigdy nie zapomne, wybacze - moze kiedys? Zawsze bede nienawidziec za to, co mi zrobil i kochac za wszystko inne. Jestes mloda kobieta, jeszcze cale zycie przed Toba. Banalne, ale prawdziwe. Kazda z nas przechodzi te zalobe inaczej, kazda potrzebuje innej ilosci czsu, aby sie pozbierac. Aledla kazdej przychodzi czas, ze moze sie podzwignac i otrzasnac z bolu i spojrzec z ufnoscia i nadzieja w nadchodzaca przyszlosc. Moze powinnas porozmawiac z psychologiem lub poprosic lekarza o tabletki antydepresyjne. Pomoga w tych pierwszych, zapewne najbolesniejszych chwilachCzarnaa, smutne ze trafilas na takiego pajaca. Zycie jest tak krotkie i tak szybko mija, ze szkoda go tak bezsennsownie marnowac. Wierze, ze wszystko co najlepsze, wciaz przed TobaTrzymajcie siecieplutko 13 Odpowiedź przez Lilusia50 2010-05-23 07:25:13 Lilusia50 Netbabeczka Nieaktywny Zarejestrowany: 2010-05-10 Posty: 430 Wiek: metryka zaginęła Odp: Jak żyć? Agaa, nie zgadzam się z Tobą niestety, że ból jest taki sam po zdradzie jak po zdradzie i odejściu. Jeśli zdradził i jest z Tobą, to masz szanse sama podjąć decyzję, co zrobisz, jeszcze go w jakiś sposób masz przy sobie, a gdy już odszedł, to znaczy, że Cię porzucił i nie dał szans na uporanie się z tym. To dużo więcej bólu, ale nie o licytowanie przecież chodzi, tylko o wagę dramatu życiowego, z którym trzeba się wziąć za bary. Boli pioruńsko, gnębi, nie pozwala żyć i funkcjonować, spać, jeść, cieszyć się. Ale to tylko na początku. Trzeba korbę w głowie przekręcić w drugą stronę i zacząć pracować dla siebie samej nad tą sprawą, bo inaczej same się wyniszczymy psychicznie. Lavido, Twojemu życiu teraz nadaje sens Twoja córeczka, od Ciebie zależy, czy Wasze rozstanie przeżyje boleśnie, czy wyprowadzisz ją z tego obronną ręką. Powodzenia Ci życzę, masz wielką misję do spełnienia, chroń swoje dziecko. To, co za nami, i to, co przed nami, ma niewielkie znaczenie w porównaniu z tym, co jest w nas. 14 Odpowiedź przez Lavida26 2010-05-23 10:18:56 Lavida26 Dobry Duszek Forum Nieaktywny Zarejestrowany: 2010-05-21 Posty: 112 Wiek: 28 Odp: Jak żyć? Właśnie zdałam sobie sprawę z tego jak ważne dla mnie stało się to potrzebuję wszystkich Waszych słów. Wiele umiem się odnaleźć. Próbuję zrozumieć że życie już takie jest. Ze faceci już tacy są. Zdradzają, łamią serca, deptają i często plują w zaufanie, pozwalają na to aby ich kochać a potem z pogardą niszczą idyllę..Czas na razie nie jest moim sprzymierzeńcem. Chyba nawet jest moim wrogiem. Moje myśli kręcą się wokół człowieka, który mnie skrzywdził. Któy zawsze mówił, że już nikt nigdy mnie nie zrani. Który mówił, że nie pozwoli nikomu zadać mi bólu. Zrobił to beznadziejnie głupio w to uwierzyłam..Czy to co teraz czuję to aby nie " była wina musi być kara"??Niech ktoś wydrze ze mnie uczucie miłości. Miłość boli, przynosi cierpienie......... Obudź mnie w środku..Zawołaj moje imię..Ocal mnie z mojej śmierci... 15 Odpowiedź przez Lilusia50 2010-05-23 12:10:33 Lilusia50 Netbabeczka Nieaktywny Zarejestrowany: 2010-05-10 Posty: 430 Wiek: metryka zaginęła Odp: Jak żyć? Lavido, Kochana - ja też tu wpadam po deskę ratunku w złych chwilach. Dokładnie czułam jeszcze niedawno tak, jak Ty. Teraz przechodzę jakiś inny etap, myślę cały czas o byłym, ale już nie płaczę. Czasami łza zakręci się w oku w czasie jakiejś romantycznej sceny w filmie. Myślę wiele o przyszłości. Na następnego mężczyznę jeszcze jest u mnie za wcześnie, jeszcze nie jestem na to gotowa. Owszem, umawiam się z nowo poznanymi mężczyznami na spacer, kawę, wypad do knajpy, ale moim odniesieniem jest jeszcze cały czas mój ex - cały czas porównuję i żałuję, że to nie on ze mną jest. Ale radzę sobie, praca odrywa mnie od tych myśli, wypieram z siebie poczucie winy - to ważne, bo przecież ja jestem osobą skrzywdzoną, więc nie mogę przyjmować roli obwiniania się za coś, czego nie zrobiłam. Mam dwóch synów, oni stanowią dla mnie mocny punkt w mojej walce o wywalenie z siebie tych wszystkich uczuć i miłości. Ale zobacz, jaki to absurd: zostałyśmy mocno skrzywdzone, a nie potrafimy tego zła nam wyrządzonego przekształcić w uczucie nienawiści do krzywdziciela .. No, cóż, my kochałyśmy, a oni nie - tym się kieruję w moim sposobie myślenia. Nie mam sobie nic do zarzucenia. I tłumaczę sobie, że już nie kocham. Bo jak można kochać kogoś, kto tak zranił ? Trzymaj się, z każdym dniem będzie lepiej. I czas jest Twoim sprzymierzeńcem, tylko za wolno płynie, żeby porwać ze sobą to zło, które nam wyrządzono. To się jeszcze przekuje w szczęście dla nas samych, tylko musimy zmienić swoje myślenie. Powolutku, uda się. Jest tak pięknie za oknem ! To, co za nami, i to, co przed nami, ma niewielkie znaczenie w porównaniu z tym, co jest w nas. 16 Odpowiedź przez Lavida26 2010-05-23 12:57:56 Lavida26 Dobry Duszek Forum Nieaktywny Zarejestrowany: 2010-05-21 Posty: 112 Wiek: 28 Odp: Jak żyć? Lilusia jesteś ciepłą duszyczką. Facet który Cię zranił to kompletny dureń. Za oknem jest pięknie..Po burzy zawsze świeci słońce.. Obudź mnie w środku..Zawołaj moje imię..Ocal mnie z mojej śmierci... 17 Odpowiedź przez brazowasukienka 2010-05-23 14:24:36 brazowasukienka Dobry Duszek Forum Nieaktywny Zarejestrowany: 2010-05-05 Posty: 103 Wiek: 39 Odp: Jak żyć? czas, czas, czas.....zagryźć wargi i czekać... nic więcej nie będziesz w stanie zrobić....czas jest błogosławieństwem... William Shakespeare Życie nie jest lepsze ani gorsze od naszych marzeń, jest tylko zupełnie inne. 18 Odpowiedź przez Lavida26 2010-05-23 14:43:38 Lavida26 Dobry Duszek Forum Nieaktywny Zarejestrowany: 2010-05-21 Posty: 112 Wiek: 28 Odp: Jak żyć? Tęsknię... Obudź mnie w środku..Zawołaj moje imię..Ocal mnie z mojej śmierci... 19 Odpowiedź przez Elnett 2010-05-23 15:25:07 Elnett Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zarejestrowany: 2010-03-06 Posty: 1,486 Wiek: 21 Odp: Jak żyć?Bardzo mnie ciekawi, czy on rzeczywiście "pokochal żonę od nowa". Sorry, ale najpierw tobie nabałamucił, zwierzał z problemów z żoną, mówił, że kocha, a teraz śmierć bliskiej mu osoby roztwarła mu oczy na ukochaną żonę. Możliwe, iż poprzez śmierc matki zrozumiał, jaką krzywdę wyrządza swojej żonie i chciał zerwać z tobą, aby wszystko naprawić. Sposób w jaki to z tobą załatwił, to bardziej przypisałabym dla ludzi młodszych, którzy uczucia innych mają w nosie, bowiem zrywają poprzez smsy. On facet dojrzały a tak się zachował. Poszedł widocznie na łatwiznę, aby nie mógł widzieć jak cierpisz przez niego ;( Nie wierzę do końca, że on zawsze będzie żonie wierny. W obecnych okolocznościach nie chce ranić najbliższych, ale gdy emocje opadną, pojawią się kolejne konflikty z żoną to wówczas zacznie się "rozgladać".Rozumiem, że bardzo cierpisz z jego powodu, ale powinnaś starać się zrozumieć, że jednak to facet nie dla ciebie. Masz dziecko, daj mu całą siebie, ono cię potrzebuje. Trzymaj się Roksanko, wiadomo, że ból na świeżo bardzo boli ;( dasz dobie radę 20 Odpowiedź przez Lilusia50 2010-05-23 17:38:54 Lilusia50 Netbabeczka Nieaktywny Zarejestrowany: 2010-05-10 Posty: 430 Wiek: metryka zaginęła Odp: Jak żyć? Laviduniu, to normalne, że tęsknisz, bo go kochasz, a on umyka, bo on Cię oszukuje, oszukuje także siebie i swoją rodzinę. Zaplątał się, zagubił, poranił Ciebie i pewnie swoich bliskich. Nikt w tym układzie nie jest już na pewno szczęśliwy, dlatego wyrywaj się z tej sytuacji, bo nie jest ani zdrowa ani dobra dla Ciebie. To nie jest fundament, na którym zbudujesz swój los. Proszę Cię, rozpocznij proces wypierania go z serca, głowy, duszy i ciała. I pisz. Koniecznie. To, co za nami, i to, co przed nami, ma niewielkie znaczenie w porównaniu z tym, co jest w nas. 21 Odpowiedź przez aga333 2010-05-23 20:34:42 aga333 Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zarejestrowany: 2009-10-17 Posty: 733 Wiek: 38 Odp: Jak żyć?Z dnia na dzien zdaje sobie sprawe jaka jestem szczesciara. Zreszta niejedna z Was mi topowiedziala. Czas jest blogoslawienstwem. Nie wiem co sie stalo wmoim zwiazku i zapewne nigdy sie nie dowiem. Wiem jedno, mam jescze wiecej milosci, jeszcze wiecej bliskosci, jeszcze wiecej ciepla i szacunku a ponad to w moje rece wpadla niebezpieczna bron, niebezpieczna, bo zostalam bardzo gleboko zraniona, ale dzis juz wiem, ze jesli przyjdzie mi sie rozstac z nim, dam rade, a jesli zostaniemy razem, bede go kochac i nienawidzic jednoczesnie a on nigdy nie bedzie wiedzial, kiedy ktore uczucie mna wlada i do czego moze mnie popchnac. Sama tez tego jeszcze nie wiem, jeszcze nie. Zbyt duzo bolu, zlosci, rzadzy odwetu. Ale juz nie rozdziera serca. Teraz moge go od nowa rozkochiwac w sobie i zostawiac w niepewnosci. Tak jak dotad moje serce bylo zaprogramowane na bezgraniczne dawanie, tak teraz zaczyna rzadac w zamian. Uczucia milosci wracaja powoli, czuje ich blogoslawienstwo i spokoj. Ale jakas czesc mnie domaga sie zemsty i wiem napewno, ze sobie jej nie odmowie. Nie mowie o zdradzie w rewanzu, bo to nie droga, ale swoja milosc bede podawac zaprawiona flirtem, nie bede juz wpatrzona tylko w jedna strone, z prostej jak budowa cepa mam zamiar stac sie zagadkowa, nieprzewidywalna i nigdy przenigdy zapomniec tego bolu, zeby zawsze byc przygotowana na najgorsze. Dzieki Wam przetrwalam najtrudniejsze chwile mojego zycia. Zaczynam widziec w oddali slonce powoli wygladajace zza chmor. Jesli jeszcze nie dzis, to napewno wkrotce i dla Was nadejdzie ten cudowny dzien. 22 Odpowiedź przez Lavida26 2010-05-23 21:51:31 Lavida26 Dobry Duszek Forum Nieaktywny Zarejestrowany: 2010-05-21 Posty: 112 Wiek: 28 Odp: Jak żyć? Jeszcze 3 tygodnie temu mówił, że kocha.. Że jestem dla niego wszystkim..Że nikt i nic nigdy tego nie zmieni.. Pokazywał mi swój mój.. Słuchał i wspólny cudownym miejscu. mężczyzna, którego było my. Restauracja pełna o mi rękę i zatańczył..Nic się nie stało w patrzyli nie poruszając jak posągi...Zawsze kiedy się rozstawaliśmy płakałam..Przytulał mnie.."Nie płacz maleństwo, to tylko na chwilę..Na kilka dni.."Po tym weekendzie też tak mówił..I zaraz po tym niebo zakryło się czarnymi chmurami..Zgasło słońce..Zapadła ciemność w białym dniu..Zapanował chłód przeszywający całe ciało..Pękła dusza..Krew ze zranionego serca łączyła się ze słonymi łzami..Ból tak potężny.. Zabijający bardzo powoli, najbardziej dotkliwą bronią..Otoczyła mnie ,niczym najlepsza przyjaciólka, tęsknota..Nie odchodzi..Czuwa nade mną.. Jest ze mną w każdej chwili..."nie płacz maleństwo, to tylko na chwilę..."................ Obudź mnie w środku..Zawołaj moje imię..Ocal mnie z mojej śmierci... 23 Odpowiedź przez brazowasukienka 2010-05-24 08:04:49 brazowasukienka Dobry Duszek Forum Nieaktywny Zarejestrowany: 2010-05-05 Posty: 103 Wiek: 39 Odp: Jak żyć? Lavida życie jest okrutne....a może on miał tylko wierzchnia warstwę księcia a w środku był kimś zupełnie innym...strasznie przezywam Twoje smutne posty...mogę sobie wyobrazić jaki ogromny smutek cie ogarnia!!!....Tym bardziej , ze widzę jaką czarodziejska dusza jesteś...delikatna i kruchą...uważaj na siebie...ja jak jestem w kiepskiej formie spisuje na papierze wszystkie uczucia ,które mi towarzyszą ...chowam gdzieś na jakiś czas to co napisałam i w momencie kiedy jest lepiej konfrontuje to z sobą ...i na ogół jest tak...że czas zwykle pozwala na nabranie dystansu....nikt nie ma czarodziejskiej różczki by zaczarować cie w głaz......tym głazem stać musisz się sama... William Shakespeare Życie nie jest lepsze ani gorsze od naszych marzeń, jest tylko zupełnie inne. 24 Odpowiedź przez Lavida26 2010-05-24 18:16:48 Lavida26 Dobry Duszek Forum Nieaktywny Zarejestrowany: 2010-05-21 Posty: 112 Wiek: 28 Odp: Jak żyć? brązowasukienko dziękuję za słowa otuchy..Wszystkim Wam dziewczyny dziękuję.. Swiadomość że ktoś mnie rozumie, że doskonale wie co czuję bardzo mi nie wiem już teraz tak na prawdę jaki on jest..Czy to co pokazywał było tylko mistrzowską grą aktorską? Nie jeśli tak było to oponuję za Oscarem dla niego. Chociaż powiem Ci szczerze że jeśli tak było to jestem skończoną głupią kobietą, która dała się nabrać na piękne słowa..gdzieś głęboko w środku jednak wierzę że nie była to gra z jego strony.. Zresztą pewno nigdy się o tym nie dowiem.. Chociaż może jutro? Mamy się spotkać zawodowo..... Obudź mnie w środku..Zawołaj moje imię..Ocal mnie z mojej śmierci... 25 Odpowiedź przez La Que Sabe 2010-05-24 20:49:52 La Que Sabe Netbabeczka Nieaktywny Zawód: Czarownica ;) Zarejestrowany: 2010-03-14 Posty: 410 Wiek: 30 pluszzz Odp: Jak żyć? Lavida, obudzilas sie w środku - uczucie wielkie, wypełniło cię całą - uwierzyłaś w miłość, bo ona była, gdy był przy tobie byłaś mu całym światem, odgrodził sie od żony, dzieci obowiązków.... umarła mu mama, ogromne przeżycie, ból i może dostrzegł coś więcej niż swoje nowe zastanawiałam się kiedy mężczyzna rezygnuje z miłości, z miłości do kobiety pełnej oddania, myślę ze dla innej miłości ... dla miłosci do dzieci, i może do żony (taka inna miłość nie płomienna, ale pełna wzajemnych powiązan, wspomnien, wzruszen).Lavida, cierpisz bo znalazłaś się nad przepaścią, pokochałaś i to jest piękne. Dziś tego jeszcze nie rozumiesz, ale zapamiętaj tą radość jaką daje miłość, kiedyś oddasz ją komuś, kto nie będzie musiał wybierać pomiędzy ... dwoma jest dziś nie skończycie waszego związku, jeszcze długo będziesz cierpieć, bo nie można żyć w dwóch domach - nie raniąc wszystkich wkoło ... to cierpienie dla wszystkich, dla niego, ciebie i waszych dzieci. "Człowiek, który ma serce, niczego nie może stracić, gdziekolwiek by się znalazł" 26 Odpowiedź przez Lavida26 2010-05-24 22:48:56 Lavida26 Dobry Duszek Forum Nieaktywny Zarejestrowany: 2010-05-21 Posty: 112 Wiek: 28 Odp: Jak żyć? Czy jeszcze kiedykolwiek zaufam?? Nie sądzę.. Nie należałam nigdy do osób otwartych..Wszystko trzymałam w sobie..Słuchałam problemów a nie mówiłam o swoich..Kiedy pojawił się On powoli mnie otwierał..Poczułam że po raz pierwszy w życiu ktoś chce mnie słuchać.. Zaufałam i otworzyłam się.. ze swoich marzeń, pragnień a także smutków..Przeszedł mur który dawno temu zbudowałam wokół siebie..Był chyba tam gdzie jeszcze nikt inny nie potrafił dotrzeć.. Zamknęłam się na nowo..W stosunku do innych mężczyzn jestem nieufna( bracia, koledzy z pracy, przyjaciele)..Nie mówię już nic..Poraził mnie bólem..Sparaliżował mnie.. Boję się że przestaję cokolwiek czuć.. Obudź mnie w środku..Zawołaj moje imię..Ocal mnie z mojej śmierci... 27 Odpowiedź przez brazowasukienka 2010-05-25 08:07:41 brazowasukienka Dobry Duszek Forum Nieaktywny Zarejestrowany: 2010-05-05 Posty: 103 Wiek: 39 Odp: Jak żyć? Lavido to pewnie będzie trudne spotkanie dla Ciebie...znam bardzo wiele przypadków , gdzie mężczyzna był idealny...kłamał, wymyślił siebie na potrzeby kobiety....Zwykle zakochujemy się w najmniej odpowiednich facetach...jakaś przewrotność losu....mnie było łatwiej rozejść się z mężem bo nigdy dobry dla mnie nie był....Poznasz jeszcze kogoś, potrzebujesz wyciszenia i czasu....zaczyna się wkrótce lato.... upał, cykanie świerszczy w trawie, zmora z komarami, kocyk i gapienie się na niebo.....główka do góry!!! William Shakespeare Życie nie jest lepsze ani gorsze od naszych marzeń, jest tylko zupełnie inne. 28 Odpowiedź przez Lavida26 2010-05-26 17:30:02 Lavida26 Dobry Duszek Forum Nieaktywny Zarejestrowany: 2010-05-21 Posty: 112 Wiek: 28 Odp: Jak żyć? brązowasukienko to było trudne spotkanie.. Ale po części coś pokazało.. Przede wszystkim pokazało mi obraz człowieka kompletnie zagubionego..Nie tego, którego znałam przed śmiercią jego człowieka, którego żal i rozpacz wycisnęły się na twarzy i oczach..Nie wiele rozmawialiśmy na nasz temat.. W zasadzie słowa były zbędne.. On nie musiał nic mówić..Wszystko wyczytałam..Wszystko już wiem..Dlatego jest mi jeszcze jeszcze większy żal. Bo po prostu on nie ma odwagi na to aby być ze mną.. Nie kłamał mówiąc o swoich uczuciach. Po prostu boi się tego uczucia..Teraz moja wewnętrzna walka jest jeszcze mi tak ogromnie wiem co mam się jak mały szczeniak który gdzieś się zagubił i nie może znaleźć drogi powrotnej. Czy to wszystko musi być takie trudne??Cholernie za nim tęsknię. I nie mniej go kocham........ Obudź mnie w środku..Zawołaj moje imię..Ocal mnie z mojej śmierci... 29 Odpowiedź przez Lilusia50 2010-05-30 11:58:04 Lilusia50 Netbabeczka Nieaktywny Zarejestrowany: 2010-05-10 Posty: 430 Wiek: metryka zaginęła Odp: Jak żyć? Droga Lavido, Ty już wiesz, że ten związek nie ma szans, wiesz, że on pozostanie przy swojej żonie i dzieciach, Ty już wiele przecierpiałaś i normalne jest, że go nadal kochasz, bo nie można wyrzucić z siebie miłości ot tak, na zawołanie. A czy nie ma możliwości, abyś nie miała z nim kontaktu ? Spróbuj go wygumkować ze swojej głowy. Jest taki pomocny trening (niejeden zresztą) opisany w necie, jak sobie poradzić po rozstaniu. Stosuję, więc wiem, że pomaga. I jest mi coraz lepiej. Spróbuj i Ty. Tylko najpierw musisz podjąć decyzję, że zamykasz za sobą tę furtkę i zaczynasz nowy rozdział w życiu. Wtedy będziesz mogła spokojniej zająć się samą sobą. Dla swojego dobra i dla dobra swojego dziecka. A za jakiś czas otworzysz się na nowe związki. Oby szczęśliwsze ! Powodzenia. To, co za nami, i to, co przed nami, ma niewielkie znaczenie w porównaniu z tym, co jest w nas. 30 Odpowiedź przez lucecit 2010-05-30 12:10:30 lucecit Na razie czysta sympatia Nieaktywny Zarejestrowany: 2010-05-30 Posty: 25 Odp: Jak żyć?Lilusiu....jak się dochodzi do etapu myślenia o sobie???? Czas???? 31 Odpowiedź przez Lavida26 2010-05-30 18:40:44 Lavida26 Dobry Duszek Forum Nieaktywny Zarejestrowany: 2010-05-21 Posty: 112 Wiek: 28 Odp: Jak żyć? Liliusiu najgorsze jest to , że ja chyba jeszcze nie chce o Nim zapominać..Wciąż się łudzę..Wciąż czekam..Wciąż mam nadzieję..Nie mogę przestać myśleć, wspominać..Wciąż wierzę...Chociaż sama nie wiem w co..To ostatnie spotkanie pokazało mi Go takiego jakiego jeszcze nigdy wcześniej nie widziałam... Wciąż nie mogę się pogodzić z tym, że już Go nie ma.... I walczę... Obudź mnie w środku..Zawołaj moje imię..Ocal mnie z mojej śmierci... 32 Odpowiedź przez Lavida26 2010-05-30 20:39:26 Lavida26 Dobry Duszek Forum Nieaktywny Zarejestrowany: 2010-05-21 Posty: 112 Wiek: 28 Odp: Jak żyć? Czy można zgubić się we własnym ciele?Czy można tylko tęsknić?Czy każde zamknięcie oczu musi przynosić jeden obraz? Obraz malowany kolorami wspomnień, chwil radości, szczęścia..Kolorami wiary i szalonej miłości.. Czy można płakać nie czując spływających łez?Dlaczego sen nie przynosi wytchnienia? Nie daje spokoju? Nie zabija pragnienia? Nie koi choć na chwilę bólu...Dlaczego każdy dzień jest taki sam? Pochmurny, deszczowy, zimny, pusty....Kim jestem? Czego szukam? Gdzie błądzę? Czym oddycham? Gdzie jest jest moje słońce?......... Obudź mnie w środku..Zawołaj moje imię..Ocal mnie z mojej śmierci... 33 Odpowiedź przez Lavida26 2010-06-01 21:34:46 Lavida26 Dobry Duszek Forum Nieaktywny Zarejestrowany: 2010-05-21 Posty: 112 Wiek: 28 Odp: Jak żyć? Coś się wypaliło. Coś straszna nicość. Tęsknota i ból. Pragnienie i samotność. Jak żyć??Z dnia na dzień gorzej... Obudź mnie w środku..Zawołaj moje imię..Ocal mnie z mojej śmierci... 34 Odpowiedź przez Ana37 2010-06-01 22:46:42 Ana37 O krok od uzależnienia Nieaktywny Zarejestrowany: 2010-04-21 Posty: 62 Odp: Jak żyć? zerwij kontakt całkowicie z byłym - idź do lekarza po leki antydepresyjne-zajmuj sobie czas czymkolwiek tylko nie siedź bezczynnie- a czas zrobi swoje...rozumiem twój ból i rozpacz, wiem przez co przechodzisz, to jest straszne, ale dasz rade to przetrzymać..myśl o sobie o swoim zdrowiu, nie zaniedbuj swoich spraw, postaraj się wyjść do ludzi, a z kazdym dniem bedzie lepiej...Trzymam za ciebie kciukiPozdrawiam cieplutko 35 Odpowiedź przez muszka23 2010-06-02 11:48:49 muszka23 Tajemnicza Lady Nieaktywny Zarejestrowany: 2010-05-18 Posty: 92 Odp: Jak żyć? Droga Lavido, nie jestem w stanie Cie pocieszyć, bo przeżywam dokładnie to samo. Ana37 ma zupełną rację. Już nie ma o co walczyć, w tej chwili najważniejsza jesteś TY i Twoje zdrowie, zadbaj więc o jaki to ból, ale wiem też z własnego doświadczenia, ze nie można żyć ciągle nadzieją, bo to świat iluzji i to właśnie Cię korzystam z usług psychologa, biorę leki. Dużo pomagają mi rozmowy na tym zapominaj ze nie jesteś sama, przetrzymamy to wszystko razem i wiem że nam się uda A kiedy ona Cię kochać przestanieZobaczysz noc w środku dniaCzarne niebo zamiast dniaZobaczysz wszystko to samo co ja.... 36 Odpowiedź przez Lavida26 2010-06-02 16:17:12 Lavida26 Dobry Duszek Forum Nieaktywny Zarejestrowany: 2010-05-21 Posty: 112 Wiek: 28 Odp: Jak żyć? Droga Muszko. Powiem szczerze, że już powoli zaczynam zastanawiać się kim tak na prawdę jestem? Ostatnie uczucia jakie mi towarzyszą to ból, pustka, tęsknota... Kiedy myślę o nich czuję że użalam się nad kiedy tak myślę zaczynam siebie nienawidzić. Również za to, że nie mam siły. Ze powinnam jej mieć ogrom, bo przecież mam dla kogo jej nie mam. Nie cierpię dni wolnych, bo wtedy zaczynam myśleć a to powoli mnie zabija. Powoli staję się wrakiem człowieka. najgorsze jest to, że na własne Obudź mnie w środku..Zawołaj moje imię..Ocal mnie z mojej śmierci... 37 Odpowiedź przez muszka23 2010-06-02 17:01:27 muszka23 Tajemnicza Lady Nieaktywny Zarejestrowany: 2010-05-18 Posty: 92 Odp: Jak żyć? Lavido doskonale Cię rozumiem. Dni wolne są najgorsze, wiem bo jak pomyślę że przede mną tyle wolnego to zaraz mi się przypomina jak je spędzałam w tamtym roku, przypominają mi się wszystkie cudowne chwile, a najgorsze jest to że za chwilę minie rocznica moich zaręczyn i to chyba jest najbardziej dobijające. Jak o tym pomyślę to w mgnieniu oka ogarnia mnie smutek. Ale zarówno ja, jak i Ty nie możemy wiecznie się katować wspomnieniami. Wiesz kiedy nachodzą mnie takie myśli to staram przypominać sobie o tych wszystkich krzywdach jakie mi ten dupek wyrządził i za chwilę ogarnia mnie wielka nieniawiśc, żal że dałam się tak oszukać. Psycholog podpowiedziała mi jak radzić sobie z wspomnieniami...wypisałam na kartce wszystkie moje żale, krzywdy i złe momenty związku, po przeanalizowaniu tego gwarantuje Ci że zamiast nienawidzić siebie zaczniesz nienawidzić Lavido jesteś wspaniałą osobą i pomyśl o tym że ten palant nie potrafił tego docenić i jeszcze wpędził Cię w poczucie też nienawidziłam samej siebie za to ze sama wpędzam się w depresje. Ale już dosyć, najwyższy czas pokazać światu że jesteśmy silne i tak łatwo się nie damy. Moja rada - jak najszybciej zrób listę wszystkich krzywd jakie Cię spotkały z jego strony, pomyśl o sobie jako o tej lepszej , choć niedocenianej przez niego połowie. Zrób się na bóstwo i ten jeden wieczór przebaluj na ze w tej chwili jest ciężko i nie masz ochoty na szaleństwa, ale pomyśl, ze on w tej chwili nie myśli o Twoich krzywdach tylko o sobie, więc nie ma co się zastanawiać. Ja pomału zaczynam patrzeć w przyszłość. Jak sobie pomyślę ze ten dupek żyje sobie jakby nigdy nic, realizując swoje marzenia, bez poczucia winy to aż odechciewa mi się rozpamiętywanie tego dasz radę, wiem o tym. Pomyśl ze nie jesteś sama A kiedy ona Cię kochać przestanieZobaczysz noc w środku dniaCzarne niebo zamiast dniaZobaczysz wszystko to samo co ja.... 38 Odpowiedź przez beba62 2010-06-02 18:21:30 beba62 Dobry Duszek Forum Nieaktywny Zarejestrowany: 2010-05-07 Posty: 132 Wiek: 38 Odp: Jak żyć? Lavida im częsciej myslisz i wspominasz, tym trudniej zapomniec i usmierzyc ból. Im czesciej spotykasz, tym trudniej przestac takie zamkniete koło. Nie mozna tworzyc sobie paliwa z mysli i wspomnien, jezeli ten kominek nie należy do zwiazek nie ma przyszłosci, naprawde nie warto sie maltretowac wspomnieniami, marzeniami i ze bardzo trudno jest takie mysli wyrzucic. Ot tak, po prostu nagle przestac mysleć, ale to jedyny sposób, by przestac ze nawet, jak powróci, będzie tylko nie sadzisz, ze porzuci nagle rodzine i bedziecie zyc długo i szczesliwie? Moze i takie bajki sie w zyciu zdarzaja, ale narzucaj sobie juz wspomnien i nadziei. Staraj sie te mysli, na ile mozesz, zastąpic tez trudno po 15 latach, zapomnieć meza. Jednak mocno sie wziełam w garsc i mimo, ze wszystko wokół go mi przypomina, staram sie uciekać od mysli. Na siłe. Nie ma innego lekarstwa gorzkie na poczatku, ale ta gorycz ma zbawienne działanie z czasem, Przez zaslepienie jedna osoba, mozesz przeoczyc inną, wartosciowa , która takze szuka miłosci i się w życiu miniecie. My kobiety mamy czesto to do siebie, ze jak juz ulokujemy w kims nasze uczucie, to nagle ta osoba staje sie naszym całym swiatem. Nie wazne, ze nas rzuca, bawi sie nami, oszukuje. To nasz swiat kłami i pazurami walczymy czesto, by trzymac taka toksycznosc przy sobie, Bo bez niego to, czy tamto, a tak naprawdę czesto sie okazuje, ze ta osoba nie jet warta nawet jednej myśli. Skoro oszukuje żone, to juz ma jedna wielka wade, nie jest uczciwy. Myslisz, ze nagle Ty staniesz sie ta wyjatkową osoba, której on nigdy nie oszuka i stanie sie zona pewnie tez tak mysli. Kochanie, stan na nogi. rozejrzyj sie. To nie jest cały i trzymam kciuki. Nadejdzie czas, gdy uznasz, że wszystko skończone. I to będzie L'Amour 39 Odpowiedź przez Lavida26 2010-06-02 19:27:41 Lavida26 Dobry Duszek Forum Nieaktywny Zarejestrowany: 2010-05-21 Posty: 112 Wiek: 28 Odp: Jak żyć? Zanim poznałam mojego męża byłam 6 lat w związku. Związku, który mnie żyć ale równocześnie kochałam. Oszukiwał mnie. Wybaczałam. Do dość...Później poznałam faceta, który stał się dla mnie że mnie w z dnia na dzień mój świat zamieniał się w się. Miałam być piękna-ale nic ze sobą nie być mądra-ale nie uczyć krokiem, który postawiłam ku ucieczce były studia. Mąż obrzydzał mi każdy weekend, który spędzałam na się powrotów do domu i kłótni które mnie czekały. studia( jeśli znajdę siłę aby napisać pracę).Piekiełko stawało się na tyle siły w sobie aby z niego wyjść...Zaufałam kolejny raz pozwoliłam sobie na teraz to uczucie owładnęło mną w każdym calu. Pokochałam człowieka, który pokazał mi czym jest życie. Wierzył we mnie. Sprawił, że poczułam się kobietą, którą już bardzo długo się nie we mnie poczucie własnej jak być silną. Kochał...To wszystko z jego decyzją zawaliło się w dużo jak dla dużo porażek...Mam 28 letnią studia. Powinnam cieszyć się z niego wszystko co robię? Wracam z bawić się z jej ja pogrążam się w swoim świecie. Nie umiem pozbyć się chwile były umiem znaleźć krzywd, które mi wyrządził aby go znienawidzić bo takich nie go nienawidzic za to że odszedł. Nie do niego nie potrafię nienawidzić...Jak bumerang powracają słowa"nie płacz maleństwo to tylko na chwilę"...Ciągle je słyszę. Nie umiem logicznie żonę będąc ze swoją mówi serce za nic w świecie tego nie przyjmuje....Oszaleję...... Obudź mnie w środku..Zawołaj moje imię..Ocal mnie z mojej śmierci... 40 Odpowiedź przez Zazdrosc 2010-06-09 15:36:36 Zazdrosc Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zarejestrowany: 2010-03-04 Posty: 2,143 Odp: Jak żyć? Lavida26 napisał/a:Fatalna noc.. Ból jest nie do zniesienia.. Macie rację dziewczyny.. Powinnam uciekać..Powinnam zadbać o swoją psychikę.. Zająć się sobą.. Ale to jest tak cholernie ciężkie.. Wciąż rodzą się pytania..Co jest ze mną nie tak?? Dlaczego tak fatalnie lokuję uczucia?? To mnie wykańcza..Zaczynam sobie nie radzić..Z niczym.. I wciąż go kocham..Nie kochasz go... to nie milosc.. to potrzeba bycia kochanymm. Jak odszedl nie poczulas ze bardziej go kochasz tylko ze bardziej potrzebujesz poczuc sie nie umiemy odroznic milosci do kogos od pragnienia bycia kochanym. To bardzo silne uczucie... jak milosc... Troche zaciemnia nam szlaki... Sh-bam 41 Odpowiedź przez Lavida26 2010-06-13 23:02:29 Lavida26 Dobry Duszek Forum Nieaktywny Zarejestrowany: 2010-05-21 Posty: 112 Wiek: 28 Odp: Jak żyć? Nieświadome pragnienia sa nieskończone i nigdy nie pozwalają nasycić się do końca.... Obudź mnie w środku..Zawołaj moje imię..Ocal mnie z mojej śmierci... 42 Odpowiedź przez muszka23 2010-06-14 09:38:48 muszka23 Tajemnicza Lady Nieaktywny Zarejestrowany: 2010-05-18 Posty: 92 Odp: Jak żyć? Witaj tak samo, kochamy tak samo, tęsknimy i nienawidzimy tak samo. Jeżeli możesz napisz jak to wszystko w tej chwili znosisz??? Mnie jeszcze serce boli, ale staram się jakoś żyć z tą pustką i tęsknotą. Choć minął już miesiąc nadal kocham. A kiedy ona Cię kochać przestanieZobaczysz noc w środku dniaCzarne niebo zamiast dniaZobaczysz wszystko to samo co ja.... 43 Odpowiedź przez Lavida26 2010-06-15 17:02:35 Lavida26 Dobry Duszek Forum Nieaktywny Zarejestrowany: 2010-05-21 Posty: 112 Wiek: 28 Odp: Jak żyć? Droga muszko23Nie wiele się zmieniło..Bardzo za nim tęsknię..Pustka jest ogromna.. Niewyobrażalna.. Jest źle...Kocham..Bardzo kocham... I czekam..Sama nie wiem na co.. Obudź mnie w środku..Zawołaj moje imię..Ocal mnie z mojej śmierci... 44 Odpowiedź przez muszka23 2010-06-15 17:31:14 muszka23 Tajemnicza Lady Nieaktywny Zarejestrowany: 2010-05-18 Posty: 92 Odp: Jak żyć? Lavido bądź silna. Ja staram się ze wszystkich sił usunąć go z mojego serca, choć mam wrażenie, ze zamieszkał tam na stałe. Tęsknie i kocham choć nienawidzę się za to. I najśmieszniejsze że także czekam, choć nie wiem na co, chyba na cud...Pamiętaj ze nie jesteś sama. Nawet nie wiesz jak świetnie Cię rozumiem, przechodzę dokładnie to co Ty. Musimy dać radę razem!!!! Pokonamy ten cholerny ból i tęsknotę!!!!Bo musimy. Pisz jak sobie radzisz, razem zawsze znajdziemy jakieś rozwiązanie z tej beznadziejnej sytuacji. A kiedy ona Cię kochać przestanieZobaczysz noc w środku dniaCzarne niebo zamiast dniaZobaczysz wszystko to samo co ja.... 45 Odpowiedź przez Lavida26 2010-06-16 23:39:02 Lavida26 Dobry Duszek Forum Nieaktywny Zarejestrowany: 2010-05-21 Posty: 112 Wiek: 28 Odp: Jak żyć? Zadzwonił dziś... Powiedział "kocham cię kocham...".Tylko tyle... Nie zdążyłam wypowiedzieć słowa..Zresztą i tak nic bym nie powiedziała..... Obudź mnie w środku..Zawołaj moje imię..Ocal mnie z mojej śmierci... 46 Odpowiedź przez Zazdrosc 2010-06-17 00:01:00 Ostatnio edytowany przez Zazdrosc (2010-06-17 00:03:12) Zazdrosc Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zarejestrowany: 2010-03-04 Posty: 2,143 Odp: Jak żyć? Lavida26 napisał/a:Czy można zgubić się we własnym ciele?Czy można tylko tęsknić?Czy każde zamknięcie oczu musi przynosić jeden obraz? Obraz malowany kolorami wspomnień, chwil radości, szczęścia..Kolorami wiary i szalonej miłości.. Czy można płakać nie czując spływających łez?Dlaczego sen nie przynosi wytchnienia? Nie daje spokoju? Nie zabija pragnienia? Nie koi choć na chwilę bólu...Dlaczego każdy dzień jest taki sam? Pochmurny, deszczowy, zimny, pusty....Kim jestem? Czego szukam? Gdzie błądzę? Czym oddycham? Gdzie jest jest moje słońce?.........To zabawne, ale ja sie pod tym podpisuje. Jestem zona, z dwojka dzieci i nie wiem czy on sie zdecydowal kogo mi podpowiada jednoznacznie.... a ja glupia trzymam sie serca jak tonacy brzytwyMam nadzieje, ze nie mowimy o tym samym mezczyznie. Sh-bam 47 Odpowiedź przez Zazdrosc 2010-06-17 00:02:11 Zazdrosc Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zarejestrowany: 2010-03-04 Posty: 2,143 Odp: Jak żyć? Lavida26 napisał/a:Zadzwonił dziś... Powiedział "kocham cię kocham...".Tylko tyle... Nie zdążyłam wypowiedzieć słowa..Zresztą i tak nic bym nie powiedziała.....Nie mial prawa wzbudzac w Tobie nadziei. Egoista jeden. Sh-bam 48 Odpowiedź przez Lavida26 2010-06-18 22:04:22 Lavida26 Dobry Duszek Forum Nieaktywny Zarejestrowany: 2010-05-21 Posty: 112 Wiek: 28 Odp: Jak żyć? Dziś dostałam sms o treści " Tęsknię za Tobą..Brakuje mi Ciebie w każdej Cię".... Obudź mnie w środku..Zawołaj moje imię..Ocal mnie z mojej śmierci... 49 Odpowiedź przez Lavida26 2010-06-23 22:29:36 Lavida26 Dobry Duszek Forum Nieaktywny Zarejestrowany: 2010-05-21 Posty: 112 Wiek: 28 Odp: Jak żyć? Kontynuacja Jego kontaktu...Złożył pozew o rozwód..... Obudź mnie w środku..Zawołaj moje imię..Ocal mnie z mojej śmierci... 50 Odpowiedź przez Lilusia50 2010-06-24 20:49:12 Lilusia50 Netbabeczka Nieaktywny Zarejestrowany: 2010-05-10 Posty: 430 Wiek: metryka zaginęła Odp: Jak żyć? Lavido, czy on chce odejść od żony (rozwieść się), by być z Tobą ? Dobrze zrozumiałam Twój post ? To, co za nami, i to, co przed nami, ma niewielkie znaczenie w porównaniu z tym, co jest w nas. 51 Odpowiedź przez Lavida26 2010-06-24 21:28:33 Lavida26 Dobry Duszek Forum Nieaktywny Zarejestrowany: 2010-05-21 Posty: 112 Wiek: 28 Odp: Jak żyć? LilusiuPowiedział mi, że zdał sobie sprawę z tego, że już nie może ( nie ma siły) aby być z kobietą, której nie kocha. Jego małżeństwo to fikcja od bardzo dawna. Zdecydował się na rozwód. Powiedział, że bardzo mnie kocha i chce być ze mną...Powiedział również, że jeśli nie będę chciała z nim być nie zmieni to jego decyzji w sprawie rozwodu.... Obudź mnie w środku..Zawołaj moje imię..Ocal mnie z mojej śmierci... 52 Odpowiedź przez Lavida26 2010-06-27 23:35:43 Lavida26 Dobry Duszek Forum Nieaktywny Zarejestrowany: 2010-05-21 Posty: 112 Wiek: 28 Odp: Jak żyć? Każdy dzień przynosi sporo znaków zapytania..Czy ktoś na świecie zna odpowiedzi...?Kolejne pytanie...Żal, złość przeplatają się z miłością i tęsknotą..Co jest silniejsze??Czy pragnienie bycia jest nierealnym??Gdzie jest grunt??I znowu...Gdzie jest kobieta?............... Obudź mnie w środku..Zawołaj moje imię..Ocal mnie z mojej śmierci... 53 Odpowiedź przez Lavida26 2010-07-03 21:18:50 Lavida26 Dobry Duszek Forum Nieaktywny Zarejestrowany: 2010-05-21 Posty: 112 Wiek: 28 Odp: Jak żyć? Powinnam się cieszyć.. Rozmawiamy ze sobą.. Spędziliśmy weekend..Cudownie.. Zdecydował się na rozwód.. Powinnam się cieszyć a tak nie jest..Stałam się bardzo podejrzliwa.. To już nie jest to co wcześniej.. Nie ma tego spokoju, nie ma pewności.. Chyba nawet nie ma już zaufania.. Pojawiają się setki pytań..I ciągłe poczucie niepewności.. Obudź mnie w środku..Zawołaj moje imię..Ocal mnie z mojej śmierci... 54 Odpowiedź przez Lilusia50 2010-07-03 22:10:09 Lilusia50 Netbabeczka Nieaktywny Zarejestrowany: 2010-05-10 Posty: 430 Wiek: metryka zaginęła Odp: Jak żyć? Lavido, sama się zagubiłam w Twoim życiu, z jednej strony Cię rozumiem, ale wydaje mi się, że on jednak manipuluje Tobą, a z drugiej strony coś mi podszeptuje, że może jednak jest to Wasza wielka miłość ? Taka, co uświęca środki ? Do której warto jest iść bez względu na wszystko ? Dla Twojego dobra ? Tylko, czy będziesz w stanie stawić czoła wielkim przeciwnościom, jakie spotykasz już na początku Waszej wspólnej drogi ? Droga Lavido, moralnie jest mi przykro, że jesteś zaplątana w taki związek, i nie znajduję niestety usprawiedliwienia dla takiego postępowania. Bo najpierw trzeba posprzątać własne podwórko w sercu, a dopiero potem wprowadzać tam nową gospodynię.... Nie chciałabym w żadnym razie sprawiać Ci moją opinią przykrości, ale może Wam się uda ? Z tym, że będą niestety ofiary .... takiej decyzji. A to rani - jeśli nie Ciebie, to inną kobietę. Pomyślę jeszcze. Na razie bardzo Ci współczuję, zupełnie inaczej oceniałam Twoją historię związku. To, co za nami, i to, co przed nami, ma niewielkie znaczenie w porównaniu z tym, co jest w nas. 55 Odpowiedź przez Lavida26 2010-07-05 17:23:16 Lavida26 Dobry Duszek Forum Nieaktywny Zarejestrowany: 2010-05-21 Posty: 112 Wiek: 28 Odp: Jak żyć? Droga Lilusiu.. Jeszcze tak zgubiona w swoim życiu nigdy nie byłam.. Nie ma chwili abym nie analizowała pewnych sytuacji, rozmów, chwil i nie zastanawiała się nad nimi.. Gra czy jest szczery? Wiesz, najtrudniej jest wtedy kiedy się nie widzimy..Kiedy jest przy mnie łatwiej wyczytać, wywnioskować.. Są sceny, których nie da się zagrać.. Obudź mnie w środku..Zawołaj moje imię..Ocal mnie z mojej śmierci... 56 Odpowiedź przez larrri123 2010-07-05 18:04:43 larrri123 Niewinne początki Nieaktywny Zarejestrowany: 2010-07-05 Posty: 1 Odp: Jak żyć?Przypadkowo trafiłam na tę stronę chciałabym podzielić się pewną bardzo bolącą moją osobę sytuacją .Jestem panną i od siedmiu miesięcy jestem w ciąży .Pół roku przed zajściem w ciążę poznałam mężczyznę żołnierz zauroczyła mnie jego osoba miał to czego ja od bardzo dawna szukałam .Mam już 30 lat i nigdy nie znalazłam prawdziwej miłości jeśli ja kochałam druga osoba nie czuła miłości do mnie i odwrotnie .Poznając danego żołnierza wydawało mi się inaczej czułam że coś nas do siebie przyciąga .Pokonywaliśmy bardzo wiele kilometrów aby się przede wszystkim cieszyłam się tym że ciągle zapewniał mnie że jest sam bo nigdy nie udało mu się spotkać na swojej drodze normalnej nie patrzącej na pieniądze dziewczyny .Po pięciu miesiącach ujawnił że jest bezpłodny nie przeszkadzało mi to bo bardzo się do niego przywiązałam chciałam być z nim bezwzględu na wszystko .Będąc u niego na początku grudnia zrobiliśmy to rano wyszedł do pracy i zostawił mi karteczkę że chce być ze mną ale bez zobowiązująco gdy do niego dzwoniłam nie odbieral .Wyjechalam zła postanowiłam nie trudno ale staralam się nie tęsknić aż do świąt gdy okazało się że okres powinnam mieć już pięć dni temu zaczęłam sobie tłumaczyć to pewnie anemia nie w połowie miesiąca zrobiłam testy anemia zamieniła się w ciąże .Dostałam szoku chciałam się zabić .Napisałam do niego wytknął mi że on nie ma z tym nic wspólnego ale ja wiem że ma bo on był jedynym facetem z którym to robiłam w ostatnim roku .Po jakimś czasie powiedział że się nami zaopiekuje ostatnio nawet zabrał mnie do siebie że urodzę i będziemy razem ja on i dzidzia .Jednak ... pewnego dnia pod moje nogi niechcący wpadła kartka a4 podniosłam nią i co znalazłam że widnieje na niej imię i nazwisko data urodzenia się opadły mi ręce ,uciekłam od niego zostałam sama z małym dzieckiem w brzuchu .Co robić ? Jak żyć? Od czego zacząc ?Pomóżcie proszę 57 Odpowiedź przez Lavida26 2010-07-05 21:18:00 Lavida26 Dobry Duszek Forum Nieaktywny Zarejestrowany: 2010-05-21 Posty: 112 Wiek: 28 Odp: Jak żyć? Droga larrri.. Nie jestem w stanie sobie wyobrazić jak wielki ból musi przeszywać Twoje serce..Jak wielkie rozczarowanie, żal... Każda z nas cierpi na swój sposób..I ból każdej z nas jest ogromny... Nie umiem Ci odpowiedzieć, nie umiem udzielić rad..Ale wiem jedno...Bądź..Bądź na tym forum..Pisz..Wylewaj żal...Jest tu tak wiele wspaniałych, mądrych i przede wszystkim wiele rozumiejących kobiet.. Potrafią dać siłę..Ale chyba najważniejsze jest to, że umieją słuchać..Mogę powiedzieć Ci jedno..Będziesz miała dzidziusia..To jest najcudowniejszy skarb na świecie..Takie maleństwo da Ci tyle miłości..Takiej bezinteresownej, takiej szczerej i prawdziwej..Takiej jakiej żaden facet nie jest nam w stanie dać..Wiesz, kiedy tak patrzę na moją córeczkę myślę sobie, że gdyby nie to, że jest na tym świecie nie miałabym siły wstać nawet z łóżka..Bywały momenty kiedy nie potrafiłam nawet uśmiechnąć się do Niej..A Ona przychodziła i swoim cieplutkim głosikiem, pełnym szczerości, miłości mówiła do mnie" mamusiu nie smuć się, ja cię obronię, przed wszystkim".. Wiem, że jest Ci ciężko..Pewno tak bedzie jeszcze nie raz..Ale pamiętaj kiedy urodzi się Twoje dzieciątko już nigdy nie będziesz sama...Trzymaj się cieplutko..I pisz.. Obudź mnie w środku..Zawołaj moje imię..Ocal mnie z mojej śmierci... 58 Odpowiedź przez Lavida26 2010-07-07 18:57:23 Lavida26 Dobry Duszek Forum Nieaktywny Zarejestrowany: 2010-05-21 Posty: 112 Wiek: 28 Odp: Jak żyć? Jaki dziś wyjątkowo spokojny dzień... Wręcz powiedziałabym radosny... A przecież nie wiele różni się od poprzednich..Nic wyjątkowego się nie zdarzyło.. A jednak czuję się dobrze..Lekko...Czyżby mały płomyk ciepłego światełka wdzierał się do mojej duszy??? Obudź mnie w środku..Zawołaj moje imię..Ocal mnie z mojej śmierci... 59 Odpowiedź przez Lilusia50 2010-07-08 00:01:49 Lilusia50 Netbabeczka Nieaktywny Zarejestrowany: 2010-05-10 Posty: 430 Wiek: metryka zaginęła Odp: Jak żyć? Lavido, rozpalaj całe ognisko w swoim serduchu i to jak najszybciej, ogrzejesz nie tylko siebie :-) To, co za nami, i to, co przed nami, ma niewielkie znaczenie w porównaniu z tym, co jest w nas. 60 Odpowiedź przez Lavida26 2010-07-08 21:08:37 Lavida26 Dobry Duszek Forum Nieaktywny Zarejestrowany: 2010-05-21 Posty: 112 Wiek: 28 Odp: Jak żyć? Dzisiaj też miło..Zaczynam się bać ciszy przed burzą...:-) Obudź mnie w środku..Zawołaj moje imię..Ocal mnie z mojej śmierci...
Spis alfabetyczny przetłumaczonych piosenek: A B C D E F G H I J K L M N O P Q R S T U V W X Y Z 0-9 Poniżej prezentujemy Wam tłumaczenie piosenki Tłumaczenie piosenki Love you anyway , Boyzone Zobacz także inne tłumaczenia piosenek Boyzone powiedz czego ode mnie chcesz żebym mógł spróbować pokazać ci że moje położenie nie sprzyja dawaniu bo jedyne co rozumiem z twojego postępowania to kłamstwa i nic nie mogę na to poradzić, tylko zamykam oczy zastanawiam się skąd wzięłaś się w moim życiu tonę w twoich łzach zaraz oszaleję czy ty mówisz serio? co ci chodzi po głowie? jestem po prostu ciekawy bo utkwiłem tutaj wciąż ci nadskakując pomyśl tylko, miłość do ciebie miłość do ciebie to jedyne o czym myślę kochanie ciebie jest tak niewiarygodnie trudne ale i tak cię kocham tak bardzo się starałem cię nie kochać ale i tak cię kocham powinienem był wiedzieć że przybędziesz i zawładniesz moim wzrokiem powinienem był wiedzieć że wtedy straciłem swoje życie zaraz oszaleję czy ty mówisz serio? co ci chodzi po głowie? jestem po prostu ciekawy bo utkwiłem tutaj wciąż ci nadskakując pomyśl tylko, miłość do ciebie miłość do ciebie to jedyne o czym myślę kochanie ciebie jest tak niewiarygodnie trudne ale i tak cię kocham tak bardzo się starałem cię nie kochać ale i tak cię kocham kochanie ciebie jest tak nieprawdopodobnie trudne ale i tak cię kocham i za każdym razem kiedy staram się przestać się kochać kocham cię coraz bardziej nie rozumiem tego, po prostu nie rozumiem próbuję odejść, ale nogi odmawiają mi posłuszeństwa nie rozumiem tego, po prostu nie rozumiem próbuję odejść, ale nogi odmawiają mi posłuszeństwa masz mnie, kochanie doprowadzasz mnie do szaleństwa masz mnie, kochanie doprowadzasz mnie do szaleństwa kochanie ciebie jest tak niewiarygodnie trudne ale i tak cię kocham tak bardzo się starałem cię nie kochać ale i tak cię kocham kochanie ciebie jest tak nieprawdopodobnie trudne ale i tak cię kocham i za każdym razem kiedy staram się przestać się kochać kocham cię coraz bardziej nie rozumiem tego, po prostu nie rozumiem próbuję odejść, ale nogi odmawiają mi posłuszeństwa nie rozumiem tego, po prostu nie rozumiem próbuję odejść, ale nogi odmawiają mi posłuszeństwa Zobacz także oryginalny tekst piosenki Love you anyway w wykonaniu Boyzone ... i również TELEDYSK do piosenki Love you anyway w wykonaniu Boyzone Serwis w tym cała redakcja, nie ponosi odpowiedzialności za treść tłumaczenia piosenki Love you anyway - Boyzone . W przypadku naruszenia jakiś praw, prosimy o kontakt.
Ręcznie dobrana kolekcja słynnych cytatów i powiedzeń o miłości autorstwa setek różnych autorów. Wszystkim nam trzeba od czasu do czasu przypominać o tym, jak ważne jest posiadanie miłości w naszym życiu i dlatego przygotowałem listę słynnych cytatów i powiedzeń miłosnych, które pomogą zainspirować Cię do uczynienia miłości i romansu priorytetem w Twoim życiu. Słynne cytaty i powiedzenia miłosneGeorge BurnsFrancis EdwardsJudy GarlandElizabeth Barrett BrowningEleanor RooseveltCrystal MiddlemasMuda Saint MichaelGeorge SandSir DouglasDr John GrayDavid LevesqueStephen PackerJules RenardElizabeth BowenRobert BrowningBrian AndresFrancois Marie ArouetDaniel Monroe TuttleNapoleon BonaparteWill MossMahatma GandhiPeter UstinovPaul TillichEdward Bulwer – LyttonO. A. BattistaWoody AllenBenjamin DisraeliBill CosbyJohn ClareBritney SpearsElizabeth CameronWilhelm StekelBill WilsonWilliam CurryDorothy ParkerChristopher MorleyKristen KappelNatasha HarrisTony FarrarDoc EliotIgor StrawińskiJ. GettaNatalie ColeMohandas K. GandhiAlfred Lord TennysonFrank SinatraBruce LeeHerman HesseHonore de BalzacThomas FullerIvan PaninJosiah G. HollandLope de VegaRobert SextonGeorge MooreMignon McLaughlinGretchen KempJohn KeatsRoy CroftDavid ViscottWilliam M. ThackerayThomas MertonGerald JampolskyLauren FordBarbara de AngelisAnn LandersGary ZukavDalai LamaKatharine HepburnHenry MillerRobert CollierBrian JettHenry DrummondJean AnouilhRod CannonJill PettyJimi HollemansJoan CrawfordOg MandinoMargaret AtwoodSara PaddisonFrancois de La RochefoucauldIngrid BergmanPurpurowy RonnieAngel of Mine, piosenka MonikiHenry Louis MenckenDr Karl MenningerWashington IrvingUB40Felix AdlerAlice WalkerMichelle St. AmandMichelle HammersleyBette MidlerRobin St. JohnRalph ConnorSalmon P. ChaseJane O’ReillyAgnes RepplierIris MurdochJean Paul RichterJohn HarriganLouise HayRainer Maria RilkeWilliam R. Mattox, AdlerAlbert EllisArthur GuitermanStephen LeacockMoritz J. SaphirKyle SchmidtLisa HoffmanOgden NashJustine MiltonBarbara HowarHelen RowlandMary Roberts RhinehartMazie HammondMonique PattonChris MooreHarry Met SallyRobert G. IngersollJames AllenWilliam HazlittStacie CunninghamGloria VanderbiltGeorge Jean NathanDavid PrattDinah ShoreCity of AngelsEva GaborBasil HumeGeorge EliotKay KnudsenJoseph CampbellMelanie GriffithLeanna L. BartramKaren CaseyThomas ParnellBryan AdamsDuke EllingtonEdgar Watson HoweRabindranath TagoreShelley WintersSouth ParkArne GarborgJohn DonneDavid WilkersonLorraine HansberryStephen AudenCalvin i HobbesAlchemikBell HooksWilliam Arthur WardPaulo CoelhoViktor E. FranklJo RyanWalter CronkiteLeo TołstojMarie von Ebner-EschenbachNieznani Autorzy George Burns 1. Szczerze myślę, że lepiej jest być nieudacznikiem w czymś, co się kocha, niż odnieść sukces w czymś, czego się nienawidzi. Francis Edwards 1. Wszystko jest sprawiedliwe w miłości i na wojnie. Judy Garland 1. Mogę żyć bez pieniędzy, ale nie mogę żyć bez miłości. Elizabeth Barrett Browning 1. Kto tak kocha, wierzy w niemożliwe. 2. To, co robię, i to, o czym marzę, obejmuje ciebie, jak wino musi smakować własnych winogron. 3. Kocham cię do głębokości, szerokości i wysokości, jaką może osiągnąć moja dusza. Eleanor Roosevelt 1. Dawanie miłości jest edukacją samą w sobie. 2. Nieobecność sprawia, że serce staje się milsze. Crystal Middlemas 1. Miłość, jak rzeka, wytnie nową drogę, gdy tylko napotka przeszkodę. Muda Saint Michael 1. Miłość jest jak ziarno gorczycy; zasadzona przez Boga i podlewana przez ludzi. George Sand 1. Jest tylko jedno szczęście w życiu, kochać i być kochanym. Sir Douglas 1. Miłość jest zawsze trochę samotna na początku. Dr John Gray 1. Kiedy mężczyźni i kobiety są w stanie szanować i akceptować swoje różnice, wtedy miłość ma szansę rozkwitnąć. David Levesque 1. Wiesz, że jesteś zakochany, kiedy widzisz świat w jej oczach, a jej oczy wszędzie na świecie. Stephen Packer 1. Miłość jest silna, a jednocześnie delikatna. Można ją złamać. Aby prawdziwie kochać, trzeba to zrozumieć. Być zakochanym to szanować to. Jules Renard 1. Miłość jest jak klepsydra, w której serce napełnia się, gdy mózg się opróżnia. Elizabeth Bowen 1. Kiedy kogoś kochasz, wszystkie twoje zapisane życzenia zaczynają wychodzić na jaw. Robert Browning 1. Miłość jest energią życia. 2. Zabierz miłość, a nasza ziemia jest grobowcem. 3. Zestarzej się razem ze mną; najlepsze jest jeszcze przed nami. Brian Andres 1. Siedzieliśmy obok siebie w porannym świetle i razem patrzyliśmy w przyszłość. Francois Marie Arouet 1. Miłość jest płótnem umeblowanym przez naturę i wyhaftowanym przez wyobraźnię. Daniel Monroe Tuttle 1. Miłość jest jak góra, trudno się na nią wspiąć, ale gdy się już wejdzie na szczyt, widok jest piękny. Napoleon Bonaparte 1. Miłość jest zajęciem próżniaka, relaksem wojownika, a ruiną suwerena. Will Moss 1. Miłość nie jest ślepa – widzi więcej, a nie mniej, ale ponieważ widzi więcej, jest skłonna widzieć mniej. Mahatma Gandhi 1. Tchórz jest niezdolny do okazywania miłości; jest to prerogatywa odważnych. 2. Gdzie jest miłość, tam jest życie. 3. Miłość jest najsilniejszą siłą, jaką posiada świat, a jednocześnie jest najskromniejszą, jaką można sobie wyobrazić. Peter Ustinov 1. Miłość jest aktem nieskończonego przebaczenia, czułym spojrzeniem, które staje się nawykiem. Paul Tillich 1. Pierwszym obowiązkiem miłości – jest słuchanie. 2. Nie możemy kochać, jeśli nie przyjęliśmy przebaczenia, a im głębsze jest nasze doświadczenie przebaczenia, tym większa jest nasza miłość. Edward Bulwer – Lytton 1. Jeśli chcesz być kochany, okazuj więcej swoich wad niż cnót. O. A. Battista 1. Największą słabością większości ludzi jest ich niezdecydowanie, by powiedzieć innym, jak bardzo ich kochają, gdy jeszcze żyją. Woody Allen 1. Seks łagodzi napięcie. Miłość je wywołuje. Benjamin Disraeli 1. Magia pierwszej miłości polega na naszej niewiedzy, że nie może się ona nigdy skończyć. 2. Wszyscy rodzimy się dla miłości… jest ona zasadą istnienia i jej jedynym końcem. Bill Cosby 1. Z pewnością nie jestem autorytetem w dziedzinie miłości, ponieważ nie ma autorytetów w dziedzinie miłości, są tylko ci, którzy mieli z nią szczęście, i ci, którzy nie mieli. John Clare 1. Nigdy nie widziałem tak słodkiej twarzy. Jak ta, przed którą stałem. Moje serce opuściło swoje miejsce zamieszkania … i nie może już powrócić. Britney Spears 1. Kiedy jest ci wygodnie z kimś, kogo kochasz, cisza jest najlepsza. Elizabeth Cameron 1. Kiedy kogoś lubisz, lubisz go pomimo jego wad. Kiedy kogoś kochasz, kochasz go z jego wadami. Wilhelm Stekel 1. Miłość rzadko wyprzedza; najczęściej wychodzi nam na spotkanie. Bill Wilson 1. Dla świata możesz być jedną osobą, ale dla jednej osoby możesz być całym światem. William Curry 1. Miłość nie jest ślepa; po prostu widzi tylko to, co ważne. Dorothy Parker 1. Miłość jest jak rtęć w dłoni. Pozostaw otwarte palce, a ona zostanie. Zaciskaj ją, a odlatuje. Christopher Morley 1. Gdybyśmy odkryli, że zostało nam tylko pięć minut, by powiedzieć wszystko, co chcemy powiedzieć, każda budka telefoniczna byłaby zajęta przez ludzi dzwoniących do innych ludzi, by jąkać się, że ich kochają. Kristen Kappel 1. Miłość to coś, czego nie da się opisać, jak spojrzenie róży, zapach deszczu, czy uczucie na zawsze. 2. Miłość jest wtedy, gdy patrzysz w czyjeś oczy i widzisz wszystko, czego potrzebujesz. Natasha Harris 1. Miłość to nie potrzeba przycisku drzemki w budziku, bo kiedy wyłączy się on po raz pierwszy rano, myśli o ukochanej osobie uniemożliwiają ponowne zaśnięcie. Tony Farrar 1. Najlepszych rzeczy w życiu nigdy nie można zatrzymać; trzeba je oddać. Uśmiech, pocałunek i miłość. Doc Childre 1. Naszą prawdziwą tożsamością jest kochać bez strachu i niepewności. Nasz wyższy potencjał odnajduje nas, gdy ustawimy nasz kurs w tym kierunku. Siła miłości i współczucia przekształca niepewność. Eliot 1. To dziwne, że słowa są tak nieadekwatne. A jednak, jak astmatyk walczący o oddech, tak kochanek musi walczyć o słowa. Igor Strawiński 1. Aby tworzyć, musi istnieć siła dynamiczna, a jaka siła jest potężniejsza od miłości? J. Getta 1. Miłość to znak z niebios, że jesteś tu z jakiegoś powodu. Natalie Cole 1. Największą rzeczą, jakiej kiedykolwiek się nauczysz, jest kochać i być kochanym w zamian. Mohandas K. Gandhi 1. Miłość nigdy nie żąda, ona zawsze daje. Alfred Lord Tennyson 1. Gdybym miał kwiat za każdym razem, gdy o Tobie pomyślałem, mógłbym chodzić po moim ogrodzie bez końca. Frank Sinatra 1. Proste I love you znaczy więcej niż pieniądze Bruce Lee 1. Miłość jest jak przyjaźń, która się zapaliła: Na początku płomień, bardzo ładny, często gorący i zacięty, ale wciąż tylko lekki i migoczący. W miarę jak miłość się starzeje, nasze serca dojrzewają, a nasza miłość staje się jak węgiel, głęboko płonący i niegasnący. Herman Hesse 1. Jeśli wiem, czym jest miłość, to właśnie dzięki tobie. 2. Przy pierwszym pocałunku poczułam, że coś się we mnie roztapia, że boli w niebotyczny sposób. Obudziły się wszystkie moje tęsknoty, wszystkie moje marzenia i słodkie udręki, wszystkie tajemnice, które spały głęboko we mnie, wszystko zostało przekształcone i zaczarowane, i wszystko nabrało sensu. Honore de Balzac 1. Prawdziwa miłość jest wieczna, nieskończona i zawsze taka sama jak ona. Jest równa i czysta, bez gwałtownych demonstracji: widać ją z białymi włosami i jest zawsze młoda w sercu. Thomas Fuller 1. Nieobecność wyostrza miłość, obecność ją wzmacnia. Ivan Panin 1. Dla każdego piękna jest gdzieś oko, które je widzi. Dla każdej prawdy jest gdzieś ucho, które ją usłyszy. Dla każdej miłości jest gdzieś serce, które ją przyjmie. Josiah G. Holland 1. Najcenniejszą własnością, jaka kiedykolwiek trafiła się mężczyźnie na tym świecie, jest serce kobiety. Lope de Vega 1. Harmonia jest czystą miłością, bo miłość jest koncertem. Robert Sexton 1. Czasami twoja bliskość zapiera mi dech w piersiach; i wszystkie rzeczy, które chcę powiedzieć, nie znajdują głosu. Wtedy, w ciszy, mogę tylko mieć nadzieję, że moje oczy przemówią do mojego serca. George Moore 1. Na godziny spędzone z Tobą patrzę jak na coś w rodzaju pachnącego ogrodu, na przyćmiony półmrok i podpisującą się pod nim fontannę…Ty i tylko Ty sprawiasz, że czuję, że żyję…Inni ludzie, mówi się, widzieli anioły, ale ja widziałem Ciebie i Ty mi wystarczysz. Mignon McLaughlin 1. W arytmetyce miłości, jeden plus jeden równa się wszystko, a dwa minus jeden równa się nic. Gretchen Kemp 1. Zobacz, że jest we mnie takie miejsce, gdzie wciąż spoczywają Twoje odciski palców, Twoje pocałunki wciąż się utrzymują, a Twoje szepty delikatnie odbijają się echem. To miejsce, w którym część Ciebie na zawsze będzie częścią mnie. John Keats 1. Dwie dusze mające tylko jedną myśl, dwa serca, które biją jak jedno. Roy Croft 1. Kocham Cię, nie tylko za to, czym jesteś, Lecz za to, czym jestem, gdy jestem z Tobą. David Viscott 1. Kochać i być kochanym to czuć słońce z obu stron. William M. Thackeray 1. Kochać i zwyciężać to najlepsza rzecz. Kochać i przegrać, następną najlepszą. Thomas Merton 1. Początkiem miłości jest pozwolić tym, których kochamy, być doskonale sobą, a nie wykrzywiać ich, by pasowali do naszego własnego obrazu. W przeciwnym razie kochamy tylko takie odbicie siebie, jakie w nich znajdujemy. Gerald Jampolsky 1. Strach i miłość nigdy nie mogą być doświadczane w tym samym czasie. To zawsze jest nasz wybór, której z tych emocji pragniemy. Lauren Ford 1. Chcę kochać tylko raz, ale chcę kochać wszystkich przez resztę życia. Barbara de Angelis 1. Jeśli nie jesteś dobry w kochaniu siebie, trudno ci będzie kochać kogokolwiek, ponieważ będziesz miał pretensje do czasu i energii, które poświęcasz innej osobie, a których nie poświęcasz nawet sobie. 2. Nigdy nie przegrywasz, kochając. Zawsze przegrywasz powstrzymując się. 3. Miłość i życzliwość nigdy się nie marnują. Zawsze robią różnicę. Ann Landers 1. Jeśli w twoim życiu jest miłość, może ona zrekompensować wiele rzeczy, których ci brakuje. Jeśli nie masz miłości w swoim życiu, bez względu na to, co jeszcze jest, to nie wystarczy. Gary Zukav 1. Jeśli chcesz, aby świat stał się kochający i współczujący, sam stań się kochający i współczujący. Dalai Lama 1. Miłość i współczucie są koniecznością, a nie luksusem. Bez nich ludzkość nie może przetrwać. Katharine Hepburn 1. Miłość nie ma nic wspólnego z tym, co spodziewasz się dostać – tylko z tym, co spodziewasz się dać – a to jest wszystko. Henry Miller 1. Jedyną rzeczą, której nigdy nie mamy dość, jest miłość. A jedyną rzeczą, której nigdy nie dajemy wystarczająco dużo, jest miłość. Robert Collier 1. Musisz siać, zanim będziesz mógł żąć. Musisz dać, zanim będziesz mógł dostać. Brian Jett 1. Największa rzecz, jaką posiadamy, nic nie kosztuje, jest znana jako miłość. Henry Drummond 1. Kiedy spojrzysz wstecz na swoje życie, przekonasz się, że chwile, w których naprawdę żyłeś, to te, w których robiłeś rzeczy w duchu miłości. Jean Anouilh 1. Miłość jest przede wszystkim darem z siebie. Rod Cannon 1. Prawdziwa miłość to uczucie, że bycie częścią życia tej osoby prawie nie wystarcza. To raczej uczucie, że żyłbyś z nimi w tej samej skórze, gdybyś mógł, i dzielił każdą myśl, bicie serca i emocje jako jedno. Jill Petty 1. Miłość jest wtedy, gdy patrzysz komuś w oczy i widzisz jego serce. Jimi Hollemans 1. Miłość Przyjaciół mówi: Jeśli kiedykolwiek będziesz czegoś potrzebował, będę tam. Prawdziwa Miłość mówi: Nigdy nie będziesz niczego potrzebować; ja tam będę. Joan Crawford 1. Miłość to ogień. Ale czy ogrzeje twoje serce, czy spali dom, nigdy nie możesz powiedzieć. Og Mandino 1. Ceń sobie przede wszystkim miłość, którą otrzymujesz. Przetrwa ona długo po tym, jak zniknie twoje złoto i dobre zdrowie. Margaret Atwood 1. Eskimosi mają 52 słowa na śnieg, ponieważ jest on dla nich tak wyjątkowy; powinno być tyle samo na miłość! Sara Paddison 1. Gdy kontynuujesz wysyłanie miłości, energia wraca do ciebie w regenerującej spirali… Gdy miłość się gromadzi, utrzymuje twój system w równowadze i harmonii. Miłość jest narzędziem, a więcej miłości jest produktem końcowym. Francois de La Rochefoucauld 1. Nie ma przebrania, które mogłoby na długo ukryć miłość tam, gdzie ona istnieje, lub symulować ją tam, gdzie jej nie ma. 2. Przebaczamy w takim stopniu, w jakim kochamy. 3. Nieobecność pomniejsza małe miłości i zwiększa wielkie, tak jak wiatr zdmuchuje świecę i roznieca ognisko. Ingrid Bergman 1. Pocałunek jest piękną sztuczką zaprojektowaną przez naturę, by przerwać mowę, gdy słowa stają się zbyteczne. Purpurowy Ronnie 1. Kiedy jest zimno i ciemno w nocy, a my jesteśmy sami razem, tęsknię, by wziąć cię w ramiona i przytulić na zawsze. Angel of Mine, piosenka Moniki 1. I look at you looking at me, Now I know why the best things are free, How you’ve changed my world You’ll never know, I’m different now, You’ve helped me grow. Henry Louis Mencken 1. Mężczyzna traci poczucie kierunku po czterech drinkach; kobieta traci swoje po czterech pocałunkach. 2. Być zakochanym to po prostu być w stanie wiecznego znieczulenia: pomylić zwykłego młodego mężczyznę z greckim bogiem lub zwykłą młodą kobietę z boginią. 3. Miłość jest triumfem wyobraźni nad inteligencją. 4. Miłość jest złudzeniem, że jeden mężczyzna lub kobieta różnią się od innych. Dr Karl Menninger 1. Miłość leczy ludzi – zarówno tych, którzy ją dają, jak i tych, którzy ją otrzymują. Washington Irving 1. Miłość nigdy nie jest stracona. Jeśli nie jest odwzajemniona, popłynie z powrotem, zmiękczy i oczyści serce. UB40 1. Miłość jest rzeczą, cóż, jest trochę jak ruchome piaski: im bardziej w nich tkwisz, tym głębiej toniesz. A kiedy cię uderzy, musisz po prostu upaść. Felix Adler 1. Miłość jest rozszerzeniem dwóch natur w taki sposób, że każda obejmuje drugą, każda jest wzbogacona przez drugą. Alice Walker 1. Nauczyłam się nie martwić o miłość; Lecz czcić jej nadejście z całego serca. Michelle St. Amand 1. Miłość nie jest kwestią liczenia lat…Ale sprawiania, by lata się liczyły. Michelle Hammersley 1. Najlepsze uczucia to te, które nie mają słów, by je opisać. Bette Midler 1. Niech świat przestanie się kręcić, niech słońce przestanie palić, niech mówią mi, że nie warto przechodzić przez miłość. Jeśli wszystko się rozpadnie, będę wiedziała w głębi serca, że spełniło się jedyne marzenie, które miało znaczenie…W tym życiu byłam kochana przez Ciebie. Robin St. John 1. To, co serce oddaje, nigdy nie przepada …Jest przechowywane w sercach innych. Ralph Connor 1. Miłość, jak wiesz, dąży raczej do uszczęśliwiania niż do bycia szczęśliwym. Salmon P. Chase 1. Jakże źle jest tym, którzy kochają, nie wyrażać swej miłości. Jane O’Reilly 1. Pierwszym wielkim krokiem jest polubić siebie na tyle, by wybrać kogoś, kto też cię lubi. Agnes Repplier 1. Nie możemy naprawdę kochać kogoś, z kim nigdy się nie śmiejemy. Iris Murdoch 1. Możemy nauczyć się kochać tylko kochając. Jean Paul Richter 1. Nigdy nie rozstawaj się bez miłosnych słów, aby myśleć o nich podczas swojej nieobecności, może być tak, że nie spotkasz się już więcej w tym życiu. John Harrigan 1. Ludzie najbardziej potrzebują miłości, kiedy najmniej na nią zasługują. Louise Hay 1. Miłość jest wielkim cudownym lekarstwem. Kochanie siebie działa cuda w naszym życiu. Rainer Maria Rilke 1. To jest cud, który za każdym razem przydarza się tym, którzy naprawdę kochają; im więcej dają, tym więcej posiadają. William R. Mattox, Jr. 1. Prawdziwa miłość to nie tyle senne uczucie, które się ma, ile trwałe zobowiązanie do ofiarnego dawania – nawet, a może zwłaszcza, gdy nie ma się na to ochoty. Mortimer Adler 1. Jest tylko jedna sytuacja, w której mężczyźni i kobiety starają się czytać lepiej niż zwykle. Jest to sytuacja, kiedy są zakochani i czytają list miłosny. Albert Ellis 1. Sztuka miłości … jest w dużej mierze sztuką wytrwałości. Arthur Guiterman 1. Jeżozwierz, z którym trzeba obchodzić się w rękawiczkach, może być szanowany, ale nigdy nie jest kochany. Stephen Leacock 1. Niejeden mężczyzna zakochany we wgłębieniu popełnia błąd, żeniąc się z całą dziewczyną. Moritz J. Saphir 1. Miłość czyni z najmądrzejszego człowieka głupca, a z najgłupszej kobiety – mędrca. Kyle Schmidt 1. Nie powiedziałam nic, bo nie ma nic, co mogłabym powiedzieć, co opisałoby to, co czuję, tak doskonale, jak na to zasługujesz. Lisa Hoffman 1. Miłość jest jak PI – naturalna, irracjonalna i bardzo ważna. Ogden Nash 1. Aby twoje małżeństwo było pełne, z miłością w weselnym kielichu, ilekroć się mylisz, przyznaj się do tego; ilekroć masz rację, zamknij się. Justine Milton 1. Nigdy nie marszcz brwi, bo nigdy nie wiesz, kto może zakochać się w twoim uśmiechu. Barbara Howar 1. Nie ma nic lepszego dla ducha i ciała niż romans. Podnosi myśli i spłaszcza żołądki. Helen Rowland 1. Przed ślubem mężczyzna będzie leżał całą noc, myśląc o czymś, co powiedziałaś; po ślubie zaśnie, zanim skończysz to mówić. Mary Roberts Rhinehart 1. Miłość jest jak odra. Im jesteś starszy, tym gorszy jest jej atak. Mazie Hammond 1. Miłość, prawdziwa miłość, to ta, która potrafi dać najwięcej, nie pytając ani nie żądając niczego w zamian. Monique Patton 1. Wiesz, że znalazłeś miłość, kiedy patrzysz w ich oczy i odnajdujesz siebie. Chris Moore 1. Miłość… Czym jest miłość? Miłość to kochać kogoś za to, kim jest, kim był i kim będzie. Harry Met Sally 1. Kiedy zdajesz sobie sprawę, że chcesz spędzić z kimś resztę życia, chcesz, żeby reszta życia zaczęła się jak najszybciej. Robert G. Ingersoll 1. Wolałbym żyć i kochać tam, gdzie śmierć jest królem, niż mieć życie wieczne tam, gdzie miłości nie ma. James Allen 1. Myśl z miłością, mów z miłością, działaj z miłością, a każda potrzeba będzie zaspokojona. William Hazlitt 1. Być zdolnym do stałej przyjaźni lub trwałej miłości, to dwa największe dowody, nie tylko dobroci serca, ale i siły umysłu. Stacie Cunningham 1. Miłość jest jak dzieło sztuki, nawet najmniejszy kawałek może być tak piękny. Gloria Vanderbilt 1. To jest najlepsze – śmiać się z kimś, bo uważacie, że te same rzeczy są zabawne. George Jean Nathan 1. Miłość to emocja, której doświadcza wielu, a którą cieszą się nieliczni. David Pratt 1. Friends will keep you sane, Love could fill your heart, a lover can warm your bed, but lonely is the soul without a mate. Dinah Shore 1. Kłopoty są częścią twojego życia, a jeśli się nimi nie dzielisz, nie dajesz osobie, która cię kocha, wystarczającej szansy, by kochała cię wystarczająco. City of Angels 1. Wolałbym mieć jeden oddech jej włosów, jeden pocałunek z jej ust, jeden dotyk jej dłoni, niż wieczność bez tego. Eva Gabor 1. Miłość to gra, w którą dwoje może grać i oboje mogą wygrać. Basil Hume 1. W głębi duszy pozostajemy ludźmi, bardzo ludźmi i mamy wszystkie pragnienia, aby kochać i być kochanym przez jedną osobę. George Eliot 1. Jakaż większa rzecz jest dla dwóch ludzkich dusz, niż czuć, że są połączone… wzmacniać się wzajemnie… być ze sobą w jedności w cichych niewypowiedzianych wspomnieniach. Kay Knudsen 1. Miłość to tęsknić za kimś, gdy jesteś osobno, ale w jakiś sposób czuć ciepło w środku, bo jesteś blisko w sercu. Joseph Campbell 1. Kiedy poświęcasz się w małżeństwie, poświęcasz się nie dla siebie nawzajem, ale dla jedności w związku. Melanie Griffith 1. Jest takie miejsce, w którym możesz dotknąć kobiety, które doprowadzi ją do szaleństwa. Jej serce. Leanna L. Bartram 1. Prawdziwa miłość jest wtedy, gdy twoje serce i umysł mówią to samo. Karen Casey 1. Prawdziwe kochanie drugiego człowieka oznacza porzucenie wszelkich oczekiwań. Oznacza pełną akceptację, a nawet celebrację osobowości drugiego człowieka. Thomas Parnell 1. Niech teraz kochają ci, którzy nigdy wcześniej nie kochali; Niech ci, którzy zawsze kochali, teraz kochają tym bardziej. Bryan Adams 1. Kiedy możesz zobaczyć swoje nienarodzone dzieci w jej ramionach, wiesz, że naprawdę kochasz kobietę. Duke Ellington 1. Miłość jest nieopisana i bezwarunkowa. Mógłbym ci powiedzieć tysiąc rzeczy, którymi nie jest, ale ani jednej, którą jest. Edgar Watson Howe 1. Kobieta równie dobrze może się oświadczyć: jej mąż będzie twierdził, że to zrobiła. Rabindranath Tagore 1. Wydaje mi się, że kochałem cię w niezliczonych formach, niezliczoną ilość razy, w życiu po życiu, w wieku po wieku na zawsze. 2. Największą odległością na tym Świecie nie jest ta między życiem a śmiercią, jest ta, kiedy jestem tuż przed tobą, a ty nie wiesz, że cię kocham. Shelley Winters 1. Mieliśmy ze sobą wiele wspólnego. Ja kochałam jego i on kochał jego. South Park 1. Miłość to nie jest decyzja. To uczucie. Gdybyśmy mogli decydować, kogo kochamy, byłoby to o wiele prostsze, ale i o wiele mniej magiczne. Arne Garborg 1. Kochać człowieka to nauczyć się pieśni, która jest w jego sercu, I śpiewać mu ją, gdy zapomniał. John Donne 1. Jestem dwoma głupcami, wiem, za to, że kocham, i za to, że tak mówię. David Wilkerson 1. Miłość nie jest czymś, co czujesz. To coś, co robisz. Lorraine Hansberry 1. Zawsze jest coś, co można jeszcze pokochać. A jeśli się tego nie nauczyłeś, nie nauczyłeś się niczego. Stephen Stills 1. Jeśli nie możesz być z tym, kogo kochasz, kochaj tego, z którym jesteś. Auden 1. Musimy kochać się nawzajem albo zginąć. Calvin i Hobbes 1. Myślę, że śnimy, abyśmy nie musieli być tak długo osobno. Jeśli jesteśmy we wzajemnych snach, możemy być razem przez cały czas. Alchemik 1. Jest się kochanym, ponieważ jest się kochanym. Do kochania nie jest potrzebny żaden powód. Bell Hooks 1. W chwili, gdy decydujemy się kochać, zaczynamy poruszać się przeciwko dominacji, przeciwko opresji. W chwili, gdy wybieramy miłość, zaczynamy podążać w kierunku wolności, działać w sposób, który wyzwala nas samych i innych. William Arthur Ward 1. Pochlebiaj mi, a mogę ci nie uwierzyć. Krytykuj mnie, a mogę cię nie lubić. Ignoruj mnie, a mogę ci nie wybaczyć. Zachęcaj mnie, a nie zapomnę cię. Kochaj mnie, a ja mogę być zmuszony do kochania ciebie. Paulo Coelho 1. W miłości tkwi zalążek naszego wzrostu. Im bardziej kochamy, tym bliżej jesteśmy duchowego doświadczenia. 2. Kiedy kochamy, nie trzeba rozumieć tego, co dzieje się na zewnątrz, bo zamiast tego wszystko dzieje się wewnątrz nas. 3. Kiedy kochasz, rzeczy nabierają jeszcze większego sensu. Viktor E. Frankl 1. Zbawienie człowieka jest przez miłość i w miłości. Jo Ryan 1. Potknij się o miłość, możesz się podnieść. Zakochaj się, a upadniesz na zawsze! Walter Cronkite 1. Straszne, to było straszne. Nawet dziś, a minęło już kilka miesięcy, gdy o tym wspominasz, trochę płaczę, okropnie. Wiesz, kiedy jesteś tak blisko, tak długo i dogadujesz się tak dobrze jak my, rzadko mieliśmy jakieś poważne kłótnie. Mogliśmy – mogliśmy dyskutować o tym, jaki film chcemy zobaczyć, na jaką sztukę chcemy pójść, gdzie powinniśmy pojechać na wakacje, ale zazwyczaj nie trwało to zbyt długo, ponieważ cały czas byliśmy tego samego zdania. (Larry King przeprowadzający wywiad z Walterem Cronkite) 2. Myślę, że ktoś powinien zrobić ankietę, ilu wielkich, ważnych mężczyzn odeszło, aby spędzić czas z rodziną, którzy spędzili więcej czasu ze swoją rodziną. Prawdopodobnie mniej. Leo Tołstoj 1. Wszystko, wszystko, co rozumiem, rozumiem tylko dlatego, że kocham. 2. I wszyscy ludzie żyją, Nie z powodu jakiejkolwiek troski, jaką mają o siebie, Ale przez miłość do nich, która jest w innych ludziach. 3. Jeśli tak wielu ludzi, tak wiele umysłów, na pewno tak wiele serc, tak wiele rodzajów miłości. 4. Miłość jest życiem. Wszystko, wszystko, co rozumiem, rozumiem tylko dlatego, że kocham. Wszystko jest, wszystko istnieje, tylko dlatego, że kocham. Wszystko jest zjednoczone przez nią samą. Miłość jest Bogiem, a umrzeć znaczy, że ja, cząstka miłości, powrócę do ogólnego i wiecznego źródła. 5. To nie piękno zachwyca, to miłość sprawia, że dostrzegamy piękno. 6. Kiedy się kogoś kocha, kocha się go takim, jakim jest, a nie takim, jakim chciałoby się, żeby był. 7. Słyszał, że kobiety często kochają zwykłych, przeciętnych mężczyzn, ale nie wierzył w to, bo sądził po sobie i mógł kochać tylko piękne, tajemnicze, wyjątkowe kobiety. 8. Tylko ludzie, którzy są zdolni do silnej miłości, mogą też cierpieć wielki smutek, ale ta sama konieczność kochania służy do przeciwdziałania ich smutkowi i uzdrawia ich. 9. Aby pozbyć się wroga, trzeba go kochać. 10. Kochaną osobę można kochać miłością ludzką, ale wroga można kochać tylko miłością boską. 11. W tworzeniu szczęśliwego małżeństwa liczy się nie tyle to, jak bardzo jesteście zgodni, ile to, jak radzicie sobie z niezgodnością. Marie von Ebner-Eschenbach 1. W reumatyzm i prawdziwą miłość wierzymy dopiero po pierwszym ataku. Nieznani Autorzy 1. Miłość zaczyna się od uśmiechu, rośnie od pocałunku i kończy się łzą. 2. Sekretem miłości jest szukanie różnorodności we wspólnym życiu i nie pozwalanie, by rutynowe akordy przytępiły melodię waszego romansu. 3. To, czego większość ludzi musi się nauczyć w życiu, to jak kochać ludzi i używać rzeczy, zamiast używać ludzi i kochać rzeczy. 4. Miłość nie ma nic wspólnego z tym, co spodziewasz się dostać, ale z tym, co masz dać – a to jest wszystko. 5. Gdybym mógł sięgnąć w górę i przytrzymać gwiazdę za każdy raz, kiedy sprawiłeś, że się uśmiecham, całe wieczorne niebo byłoby w zasięgu mojej dłoni. 6. Miłość jest jak gra na fortepianie. Najpierw musisz nauczyć się grać zgodnie z zasadami, a potem musisz zapomnieć o zasadach i grać prosto z serca. 7. Nie poślubiasz kogoś, z kim możesz żyć – poślubiasz osobę, bez której nie możesz żyć. 8. To takie zabawne, jak stawiamy sobie kwalifikacje na właściwą osobę do kochania, podczas gdy z tyłu głowy wiemy, że osoba, którą naprawdę kochamy, zawsze będzie wyjątkiem. 9. Będziesz wiedział, kiedy naprawdę kogoś kochasz, kiedy będziesz chciał, żeby był szczęśliwy, nawet jeśli jego lub jej szczęście oznacza, że nie jesteś jego częścią. 10. Każdy krok, który zrobiłem od chwili, gdy mogłem chodzić, był krokiem w kierunku znalezienia Ciebie. 11. Miłość? To trochę skomplikowane, ale powiem Ci tak… sekunda, w której jesteś gotów uczynić siebie nieszczęśliwym, by uszczęśliwić kogoś innego, to jest właśnie miłość. 12. Najbardziej wymowna cisza; to cisza dwóch ust spotykających się w pocałunku. 13. Zasada bezwarunkowej miłości; to właśnie w dawaniu uświadamiasz drugą osobę. 14. Szczęśliwy jest ten mężczyzna, który jest pierwszą miłością kobiety, ale szczęśliwsza jest ta kobieta, która jest ostatnią miłością mężczyzny. 15. Nadejdzie czas, kiedy będziemy musieli przestać kogoś kochać nie dlatego, że ta osoba zaczęła nas nienawidzić, ale dlatego, że odkryliśmy, że będzie szczęśliwsza, jeśli pozwolimy jej odejść. 16. Przestrzenie między naszymi palcami zostały stworzone po to, by palce innej osoby mogły je wypełnić. 17. Nie trzeba mieć powodu, żeby kogoś kochać, ale trzeba, żeby kogoś lubić. Nie kocha się kogoś, bo się tego chce; kocha się kogoś, bo jest się do tego przeznaczonym. To dlatego, że zakochujesz się w nich, że następnie starają się znaleźć powód, ale zawsze przychodzi z odpowiedzią, Brak powodu! 18. Jest wiele rzeczy w życiu, które przyciągną Twój wzrok, ale tylko kilka z nich złapie Twoje serce … dąż do tych rzeczy. 19. Jeśli ty dożyjesz stu lat, ja też chcę dożyć stu plus jeden dzień, więc nigdy nie zostawię cię samego. 20. Wiatr jest dla ognia jak odległość dla miłości; gasi to, co małe, a rozpala to, co wielkie. 21. Jeśli jest tylko jeden dar, który mogę ci dać, to będzie to dar zobaczenia jak inni cię widzą i będziesz wiedział jak bardzo jesteś dla nich wyjątkowy.